banner 2018

ZESPÓŁ ZAPRACOWAŁ NA ZWYCIESTWO - GLINIK WYGRYWA Z BKS BOCHNIA

W dniu 7 listopada zespół Glinika Gorlice podejmował na własnym stadionie drużynę BKS Bochnia. Ostatnie dwa mecze z drużyną z Bochni kończyły się zwycięstwem biało-niebieskich. Tak też było i tym razem, gdzie po dobrym spotkaniu cały zespół zapracował na zwycięstwo i pokonał przyjezdnych z Bochni. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 po bramkach Piotra Gogoli i Piotra Martuszewskiego. Po raz kolejny drużynę do zwycięstwa poprowadził Rafał Wisłocki, który musiał zastąpić trenera Tomasza Wacka, który w tym dniu nie mógł być z wspólnie z zespołem. Pomimo braku filara obrony Dawida Drąga, który pauzował za kartki, cała ofensywa zagrała dobry mecz i z czystym kontem dopisała kolejne trzy punkty do tabeli. Drużyna zasłużyła na to zwycięstwo i rozegrała dobre spotkanie z niełatwym przeciwnikiem jakim jest Bocheński Klub Sportowy. 

GKS GLINIK GORLICE - BKS BOCHNIA

2:0

(1:0)

34' - Piotr Gogola

78' - Piotr Martuszewski


Sędziowie:

 Daniel Bołoz, Michał Powroźnik, Bartłomiej Stepek (KS Tarnów)

Widzów: bez publiczności

Kartki:

27' Santiago Casallas (Glinik)


GKS GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

 

Przemysław Harwat - Tomasz Mituś, Piotr Martuszewski, Kacper Kukla, Konrad Grela, Piotr Gogola, Krzysztof Dąbrowski, Łukasz Krzysztoń, Daniel Ogrodnik, Krzysztof Tarasek, Santiago Casallas

Rezerwa:

 Krzysztof Mituś, Kacper Kicwak, Przemysław Rąpała, Maciej Setlik, Daniel Kmak, Ignacy Gomulak, Jacek Myśliwy


BOCHEŃSKI KLUB SPORTOWY BOCHNIA

 BOCHESKIKS mini

Mateusz Cieśla, Ernest Świętek, Bartłomiej Chlebek, Łukasz Sikora, Mateusz Kasprzyk, Tomasz Rachwalski, Jarosław UlasFilip Korta, Adam Pałkowski, Mirosław Tabor, Aliba Lando

Rezerwa:

Adam Szydłowski, Jan Mazur, Jakub Kleszcz, Kacper Musiał, Dominik Juszczak,Michał Baranowski, Jakub Pasiut


W początkowych minutach spotkania zespół przyjezdnych miał optyczną przewagę i więcej utrzymywał się przy piłce. Już w 6 minucie strzałem z głowy popisał się zawodnik z Angoli Aliba Lando. Piłkarz z 10 metra przestrzelił obok bramki. W niespełna 3 minuty po tej akcji mocnym strzałem zza pola karnego ten sam zawodnik chciał pokonać Przemysława Harwata. Jednak na posterunku był nasz goalkeeper.

W 24 minucie ciekawą akcję przeprowadzili zawodnicy Glinika. Krzysztof Dąbrowski znalazł się na wysokości pola karnego Bochni, który dobrym dośrodkowaniem chciał obsłużyć Konrada Grele. Jednak zmierzającą piłkę do napastnika Glinika w ostatniej chwili wybił obrońca gości. Prawdopodobnie, gdyby piłka dotarła do Greli to pozostałoby tylko dołożyć nogę a piłka sama wpadła by do siatki.

Kwadrans przed końcem pierwszej połowy ciekawą akcję przeprowadził Piotr Gogola. Indywidualnie popędził około 35 metrów z piłką w kierunku bramki BKS. Mijając kilku obrońców oddał strzał, lecz minimalnie obok bramki gości.

W 34 minucie spotkania pada pierwsza bramka dla naszego klubu. Sytuacja rozpoczęła się w naszym polu karnym, gdzie po wybiciu z rzutu rożnego piłkę złapał Harwat. Nie zastanawiając się długo posłał piłkę dalekim wykopem pod okolice pola karnego Bochni. Piłka zostaje wybita przez obrońcę i trafia na głowę do Greli, który podaje piłkę przed nogi Piotra Gogoli. W sytuacji sam na sam Gogola precyzyjnym strzałem koło nogi bramkarza Mateusza Cieśli umieszcza piłkę w siatce.

Pierwsza połowa kończy się zwycięstwem Glinika 1:0.

Za raz po przerwie inicjatywę przejęli biało-niebiescy. W 47 minucie podanie ze środka pola i piłka spada za głowy obrońców z Bochni. Do piłki dobiega Konrad Grela który mocnym uderzeniem kieruje piłkę w światło bramki. Lecącą pod poprzeczkę piłkę z trudem wybija nad bramkę Mateusz Cieśla.

Kolejne minuty spotkania to próba podwyższenia wyniku przez podopiecznych trenera Rafała Wisłockiego. W 60 minucie po dośrodkowaniu z lewego skrzydła bramkarz gości z trudem dosięga piłkę lecącą na wysokości poprzeczki. Końcami palców zbija ją na 5 metr bramki, gdzie trafia pod nogi stojących na 5 metrze zawodników obu drużyn. Niestety w zamieszaniu obrońca z Bochni był szybszy i wybił piłkę uniemożliwiając dobicie jej przez napastnika Glinika.

Od tej pory zawodnicy Glinika częściej atakowali i grali dużo lepiej niż w pierwszej połowie meczu. Stwarzali więcej dogodnych sytuacji. Jeną z nich. Miał Tomasz Mituś, który zza pola karnego po podaniu Taraska strzelił mocno po ziemi. Bramkarz jednak pewnie wyłapał to uderzenie.

W konsekwencji częstszych ataków na bramkę przez zawodników Glinika pada druga bramka.
W 78 minucie z rzutu rożnego dośrodkowana piłka przez Kukle zostaje wybita przez obrońców pod nogi Greli, który oddaje mocny strzał w kierunku bramki. Niepewna interwencja bramkarza gości sprawia, że piłka zostaje wybita pod nogi stojącego przed bramką Piotra Martuszewskiego, który bez zastanowienia oddaje strzał i podwyższa wynik na 2:0.

Drużyna Bocheńskiego Klubu Sportowego nie składała broni i próbowała zdobyć bramkę kontaktową. W 79 minucie Mateusz Kasprzyk oddał z 8 metrów strzał w kierunku bramki Glinika. Jednak piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Drużyna Glinika przyzwyczaiła nas do nerwowych końcówek meczu, gdzie lubiła tracić bramki w ostatnich minutach spotkania. Tym razem umiejętnie kontrolowali przebieg spotkania i mądrze utrzymywali się przy piłce. Jeszcze w 88 minucie meczu po dokładnym dośrodkowaniu piłki przez Piotra Gogolę znakomitą okazję miał Daniel Kmak. Niepilnowany na 6 metrze przed bramka mógł pokonać bramkarza strzałem z głowy. Jednak nie trafił czysto w piłkę i nie podwyższył wyniku. Zespół dowiózł zwycięstwo do końca i dopisał sobie kolejne punkty w tabeli.
Po tym spotkaniu biało-niebiescy znajdują się na 7 miejscu w tabeli z dorobkiem 24 punktów. Kolejnym przeciwnikiem będzie zespół Wolania Wola Rzędzińska. Oba zespoły różni przewaga 3 punktów jednak to nasz zespół znajduje się o 2 oczka wyżej. Mecz rozegrany zostanie na wyjeździe w dniu 14 listopada o godzinie 13.00 na stadionie Wolanii. Zapowiada się ciekawe spotkanie.

 

 

Cały mecz można obejrzeć dzięki uprzejmości  -Telewizja Gorlice.tv 

która relacjonowała to spotkanie na żywo ze stadionu przy Sienkiewicza - za co Gorlicki Klub Sportowy Glinik serdecznie dziękuje. 

gorlice.tv.jpg

 

                                                         

 

 

- SPRAWOZDANIE SĘDZIEGO -


 galeria (77 zdjęć)