banner 2018

STRATA PUNKTU W DOLICZONYM CZASIE - PRZEGRANA GLINIKA Z BRUK-BET NIECIECZA

W sobotę 24 października do Gorlic zawitały rezerwy pierwszoligowego zespołu Bruk-Bet Termalica Nieciecza. W tabeli oba zespoły przed tym meczem dzieliły tylko dwa punkty. Glinik plasował się w tabeli na 7 miejscu, natomiast drużyna z niecieczy na 9 miejscu. Był to drugi mecz tych zespołów ze sobą. W pierwszym spotkaniu na własnym stadionie dokładnie rok temu Glinik pokonał zespół z Niecieczy 2:0. W sobotnim meczu zespół gości wzmocniony kilkoma zawodnikami z pierwszej ligi nie miał łatwej przeprawy z nasza drużyną. Glinik dwukrotnie wychodził na prowadzenie, lecz końcowe minuty należały do bardziej doświadczonych zawodników Bruk-Betu. W doliczonym czasie gry błąd naszej obrony kosztował zespół utratę punktu. Drużyna rozegrała dobre spotkanie i zapracowała na na wynik przynajmniej remisowy. Tym razem zespół z Sienkiewicza musiał uznać wyższość zespołu przyjezdnych. Mecz zakończył się wynikiem 2:3. Ciekawostką jest fakt, że wszystkie bramki tego spotkania strzelili zawodnicy z Niecieczy. 

GKS GLINIK GORLICE - TERMALICA BRUK-BET NIECIECZA

2:3

(1:0)

 

24' -Tomasz Matuszewski (sam.)

50' - Bartosz Snopczyński

52' - Piotr Nowak (sam.)

81' -Jakub Pek

90+2- Bartosz Snopczyński

Sędziowie:

 Dawid Mituś, Kamil Fecko,Mateusz Czuchra

Widzów: bez publiczności

Kartki:

 

90' Bartosz Snopczyński

90+2 - Piotr Gogola


GKS GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

 

Dawid Kubik - Tomasz Mituś, Dawid Drąg, Kacper Kukla, Konrad Grela, Piotr Gogola, Krzysztof Dąbrowski, Łukasz Krzysztoń, Daniel Ogrodnik, Daniel Kmak, Santiago Casallas 

Rezerwa:

 Ignacy Gomulak, Piotr Martuszewski, Krzysztof Tarasek, Kacper Kicwak,Jacek Myśliwy, Krzysztof Mituś

 


TERMALICA BRUK-BET NIECIECZA

nieciecza2020 normal

 

Łukasz Budziłek, Patryk Czarnowski, Tomasz Matuszewski, Bartosz Snopczyński, Piotr Nowak Michał Orzechowski, Maciej Kuchta, Kacper Śpiewak, Jakub Banasik, Jakub Pek, Dawid Kalisz, 

Rezerwa:

Damian Pawelski, Jakub Janczy, Dawid Lizak, Daniel Ptak, Norbert Stachura, Marcin Petyniak, Adrian Chłoń

 


Początek spotkania to dużo gry w środku pola. Oba zespoły grały zachowawczo i wzajemnie się "badały" i nikt nie chciał się odkryć. Ataków na bramkę do 20 minuty było niewiele. Akcje naszego zespołu blokowali doświadczeni obrońcy. Strzały z dystansu również nie były na tyle celne, aby mogły zagrozić bramce Niecieczy. 

W 24 minucie spotkania dwójkową akcję prawą strona boiska przeprowadzili Kmak i Grela a w polu karnym znalazł sę Krzysztof Dąbrowski. Oddał strzał w kierunku bramki. Wbiegający obrońca chcąc wybić piłkę przelobował własnego bramkarza. Glinik prowadził 1:0.

W 41 minucie stały fragment gry dla gości. Zawodnik Niecieczy dośrodkowuje piłkę przed bramkę, gdzie mija się z nią minimalnie Bartosz Snopczynski. Jakiekolwiek dotknięcie głową mogło by zagrozić bramce biało-niebieskich.

W końcowych minutach pierwszej połowy dobra akcja popisał się Patryk Czarnowski. Uderzenie bardzo mocne i celne, jednak Kubik zdołał wybronić jego uderzenie. W 50 minucie pada bramka wyrównująca dla Niecieczy. Z rzutu rożnego dokładnie dośrodkowana piłka trafia na głowę do wbiegającego Bartosza Snopczyńskiego. Mocny strzał z 8 metra nie był w stanie obronić bramkarz Glinika. 

Niespełna 2 minuty po tej akcji na prowadzenie wychodzi zespół Glinika. Stały fragment gry z odległości 20 metrów od bramki. Do piłki podchodzi Santiago. Mocnym dośrodkowaniem kieruje piłkę na krótszy słupek bramki Niecieczy. Piłka spada na głowę obrońcy przyjezdnych, który chcąc ją wybić kieruje ją do własnej bramki. Kolejna bramka samobójcza. Tym razem na liste strzelców wpisał się kapitan Niecieczy - Piotr Nowak. Dalsze minuty spotkania to wyrównana gra obu zespołów. Kilkukrotnie Glinik prawą stroną za sprawą Piotra Gogoli próbował zagrażać bramce gości. Dośrodkowania były umiejętnie wybijane przez defensywę Bruk-Betu.

Piłkarze przyjezdnych również próbowali swoich sił w przedostaniu się w pole karne Glinika i zdobyciu bramki, lecz dobrze dysponowany Kubik bronił mocne strzały, a obrona Glinika odpierała ataki.

Jak już przyzwyczaili nas zawodnicy Glinika, końcowe minuty meczy są nerwowe, a dobry wynik nie zawsze zostaje "dowieziony" do końca. Tak też było i tym razem. W 80 minucie bramkę na 2:2 strzela Jakub Pęk. Po podaniu w pole karne nie pilnowany oddaje mocny strzał z 13 metrów i pokonuje Dawida Kubika.

Do końca spotkania pozostało 10 minut plus doliczony czas sędziego. Goście napierali na podmęczony zespół Glinika. Minuty upływały i remis w tym spotkaniu stawał się coraz bardziej realny. Dobiegała 2 minuta doliczonego czasu gry.....
i podopieczni Tomasza Wacka tracą jeden punkt z tego spotkania. W sytuacji, która nie była zagrożeniem ze strony przyjezdnych pada zwycięska bramka. Zagrana piłka w kierunku pola karnego zmierzała wolno do bramkarza Glinika. Blokujący ją Drag naciskany był przez Bartosza Snobczyńskiego, który wykorzystał niezdecydowanie naszych zawodników i zza pleców obrońcy zdołał dotknąć piłkę, która ominęła bramkarza Glinika.  W taki kuriozalny sposób nasz zespół stracił punkt, na który z pewnością zasłużył.

Po tym spotkaniu Termalica Bruk Bet Nieciecza wyprzedziła Glinik w tabeli, który spadł o jedną pozycję. Kolejny mecz naszego zespołu rozegrany zostanie na stadionie w Barcicach z miejscowym zespołem Barciczanki w sobotę 31 października o godzinie 13:00. Zapewne zespół będzie chciał odbudować morale i przywiezie komplet punktów
z przedostatnim zespołem w tabeli.


- SPRAWOZDANIE SĘDZIEGO -

GALERIA (57)