banner 2018

MECZ NIEWYKORZYSTANYCH SZANS - GLINIK TRACI PUNKTY Z RABKĄ

Glinik Gorlice w ramach 16 kolejki IV ligi małopolskiej rozegrał mecz z beniaminkiem Wierchy Rabka Zdrój. Mecz rozegrano w Nowym Targu, gdzie na czas remontu swojego boiska, piłkarze Wierchów Rabka rozegrali go w roli gospodarza. Pierwsza połowa spotkania była pod dyktando gospodarzy. Mimo, że nasz zespół mógł objąć prowadzenie w tym meczu. Niestety podyktowany w 32 minucie spotkania rzut karny na Santiago Casallas nie był w stanie zamienić na gola Daniel Kmak. Druga połowa to przewaga Glinika jednak bramkę strzelają zawodnicy z Rabki.W 62 minucie ze stałego fragmentu gry bramkę zdobywa Sebastian Świerzbiński. Obie drużyny miały swoje momenty do zmiany wyniku. Jednak mecz kończy się wynikiem 1:0 dla Wierchów Rabka Zdrój, chociaż wynik meczu mógł być zupełnie inny. 

 

WIERCHY RABKA ZDRÓJ - GKS GLINIK GORLICE 

1:0

(0:0)

 

pilkamini 62' Sebastian Swierzbiński


 

Widzów: 150

Sędziowie: Maciej Koster, KamilAdamski, Arkadiusz Kmak

Kartki:

51' Sebastian Świerzbiński, 56' Michał Czubin (Wierchy)

 

SPRAWOZDANIE SĘDZIEGO - PDF


GKS GLINIK GORLICE 

GKSGlinik normal

Mariusz Różalski – Dawid Drąg, Jose Da Rosa Hernani, Sebastian Kowalczyk, Piotr Martuszewski (25 Tarasek), Norbert Myrda (80 Konchuk), Łukasz Krzysztoń, Santiago Cassalas, Piotr Gogola (85 Susz), Guilherme Da Silva, Daniel Kmak

Rezerwa:

Ignacy Gomulak, Pavlo Konchuk, Przemysław Przybyłowicz, Krzysztof Tarasek, Kacper Susz


WIERCHY RABKA ZDRÓJ

wierchy rz normal

Maciej Styrczula – Artur Olszanicki, Jakub Jędrzejowski, Nicolas Alberto Zenon, Nikodem Derek – Grzegorz Misiura (88 Saleh), Sebastian Świerzbiński, Michał Czubin, Mateusz Motłoch (60 Pazurkiewicz), Rafał Kościelniak – Tomasz Ciećko.

Rezerwa: 

Jakub Saleh, Kamil Wróbel, Bartłomiej Traczyk, Łukasz Pazurkiewicz, Mateusz Wójcik, Karol Jurzec, Przemysław Luberda


RABKAPANO2019.jpg

Już w 2 minucie spotkania gospodarze mieli dobra okazję na zdobycie gola. Najpierw uderzał Derek, Mariusz Różalski odbił piłkę przed siebie, dobijał Kościelniak, ale nie trafił w bramkę.

Dalsze minuty meczu to próby przedostania się piłkarzy Glinika w pole karne drużyny Rabki. Jednak defensywa sprawnie oddalała zagrożenie.  Potem długo nie działo się nic ciekawego na boisku, aż do 32 min kiedy Olszanicki faulował we własnym polu karnym Cassalasa i arbiter wskazał na rzut karny dla gości. Do wykonania "jedenastki” podszedł Daniel Kmak, ale dobrze grający w tym spotkaniu Maciej Styrczula wyczuł jego interwencje i obronił rzut karny.
 
W 35 min dobrą sytuację miał Ciećko, który z 10 metrów uderzał na bramkę Glinika, ale wprost w dobrze ustawionego Różalskiego. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 0:0.
 
W drugiej połowie z początku optycznie przeważali piłkarze Glinika. Jednak to w 62 minucie to Wierchy objęły prowadzenie po rzucie wolnym z 18 metra na wprost bramki. Uderzał Świerzbiński, piłka minęła mur i po rękach interweniującego Różalskiego wpadł do siatki.  
 
W końcowych minutach spotkania inicjatywa należała do Glinika. Nasz zespół zerwał się do ataku na bramkę Wierchów i kilkukrotnie miał okazję do wyrównania.  Strzały Guilherme, Santiago, Kmaka czy Konchuka nie znalazły drogi do bramki i za każdym razem piłka lądowała w rękach Styrczuli, który można powiedzieć, że przyczynił się do zwycięstwa Wierchów. 
 
Po raz kolejny nasz klub rozgrywa spotkanie, które można było wygrać a napewno zremisować z perspektywy rozegranego meczu. Zapewne strzelony karny ustawił by mecz i głało by się łatwiej.  Niestety brak skuteczności ponownie dał o sobie znać. Przed nami ostatni mecz tego sezonu przed własną publicznością. Juz w najbliższą sobotę 9 listopada o godzinie 13.00 rozegramy mecz z zespołem Wolani Wola Rzędzińska.
 
GALERIA(36)