banner 2018

TARNOVIA POKONANA - TRZY PUNKTY ZOSTAJĄ W GORLICACH

 

W dniu 27 kwietnia na stadionie przy Sienkiewicza, nasza drużyna podejmowała niepokonaną w rundzie wiosennej drużynę MKS Tarnovia Tarnów. Glinik Gorlice w ostatnich meczach o punkty nie wygrał od 16 marca. Zawodnicy doskonale wiedzieli, że zdobycie kompletu punktów w tym meczu było bardzo potrzebne. Podopieczni Trenera Daniela Dawca zagrali bardzo dobre spotkanie i po bramkach Marcina Szarego i Guilherme da Silvy pokonali Tarnowian 2:1

 

GKS GLINIK GORLICE - MKS TARNOVIA TARNÓW

2:1

(1:0)

10' - M.Szary

67' -Guilherme Da Silva 

90'+5 ' -M. Baruch

Widzów 190

Sędziowie: Marcin Ciepły, Bartosz Pałetko, Arkadiusz Kmak

Kartki:

19' M.Szary, 36' Guilherme (GLINIK)

37' W.Mącior, 76'  M.Prokop (TARNOVIA)


GKS GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

Mariusz Różalski, Marcin Szary, Ignacy Gomulak, Dawid Drąg, Mateusz Dyląg, Łukasz Krzysztoń, Patryk Skrzypniak, Piotr Gogola, Guilherme Da Silva, Santiago Allejandro Casallas, Konrad Grela, 

REZERWA:

Krzysztof Mituś, Maciej Pabisz, Jakub Białas, Kacper Kukla, Piotr Brach, Maciej Setlik, Bartłomiej Olszanecki


 MKS TARNOVIA TARNÓW

tarnovia normal

Szymon Leśniak - P. Nowak (c), Marcel Nowak, Tomasz Marut, Michał Baruch - Patryk Klich, Wjciech Kuboń, Mateusz Prokop, Wojciech Mącior, BartoszTokarczyk - Karol Kuczek

REZERWA:

D. Kubik, Mateusz Baruch, W. Gucwa, M. Sutkowski, P. Dydyk, D. Zaucha


GKSTARNOVIIASTRONA.jpg

 

Trener Daniel Dawiec mógł w tym meczu skorzystać z najlepszego strzelca naszego zespołu Konrada Greli, który wrócił do gry po kontuzji i był to jego pierwszy mecz rundy wiosennej o punkty. Dodatkowo za przyzwoleniem Prezydium Zarządu MZPN podjęto decyzje umożliwiającą naszym cudzoziemcom równoczesny udział w meczach mistrzowskich i pucharowych.

Dodatkowo postawa całej naszej drużyny jak i doping kibiców, przyczynił się do wygrania tego trudnego spotkania.

Mecz rozpoczął się od przewagi Glinika. Nasi zawodnicy byli częściej przy piłce, pomimo wysokiego pressingu przyjezdnych, starali się oddalać grę od własnego pola karnego.

W 6 minucie Tarnowianie oddali strzał z rzutu wolnego, który pewnie wyłapał Mariusz Różalski.

W 10 minucie pada pierwsza bramka dla Glinika. Po rzucie wolnym z wysokości pola karnego odbita piłka trafia pod nogi Marcina Szarego, który precyzyjnie w długi róg bramki strzałem po ziemi pokonuje Leśniaka.

W kolejnych minutach nie brakowało okazji do zdobycia gola, a oba zespoły mogły zmienić rezultat spotkania. W 14 minucie Gogola ogrywa obrońcę gości i strzela w środek bramki, lecz dobrze ustawiony bramkarz pewnie łapie piłkę.

W 20 minucie Grela miał bardzo dobrą okazje na podwyższenie wyniku. Dwukrotnie oddaje strzał ze środka pola karnego. Pierwszy strzał zostaje wślizgiem zablokowany przez obrońcę a dobitka przelatuje nad bramką.

Minutę później bliźniacza sytuacja. Ponownie piłka w polu karnym trafia pod nogi Konrada Greli, który strzela minimalnie nad poprzeczką.

Końcowe minuty pierwszej połowy to wyraźna przewaga Tarnowian. Goście próbowali ze stałych fragmentów zagrozić bramce Glinika, lecz wszystkie zagrywane piłki w pole karne wyłapywał Różalski.

Szczególnie niebezpieczne okazywały się kontrataki gości. W 40 minucie w sytuacji sam na sam Patryk Klich oddaje strzał po ziemi w kierunku dłuższego słupka bramki. Dzięki znakomitej obronie przez Mariusza Różalskiego, wynik spotkania nie ulega zmianie.

W drugiej połowie nasza drużyna częściej była przy piłce, a przyjezdni nie mieli tyle okazji strzeleckich co w pierwszej połowie meczu. Glinik szukał kolejnego gola, lecz strzały oddawane zza pola karnego przez Guilherme czy Grele omijały bramkę gości.

W 67 minucie w brazylijskim stylu Guilherme da Silva minął 4 obrońców i przedostając się w pole karne oddaje precyzyjny strzał obok słupka i piłka trafia do bramki. Glinik prowadzi już 2:0.

Glinik w kolejnych minutach szanował piłkę i oddalał grę od własnej bramki. Szukał podwyższenia wyniku a jednocześnie uniemożliwiał szybkie przedostanie się Tarnowian pod własne pole bramkowe.

Nic nie wskazywało na to, że w doliczonym czasie gry padnie kontaktowa bramka dla gości. Z wysokości pola karnego dokładnie dośrodkowuje piłkę Mateusz Sutkowski, na głowę Mateusza Barucha, który przy słupku pokonuje Różalskiego.

Mecz kończy się zasłużonym zwycięstwem naszego zespołu. Cały zespół w spotkaniu zasłużył na pochwałę, za walkę i zaangażowanie o każdy metr boiska. Kolejny mecz już 1 maja o godz. 16.00. Przeciwnikiem biało niebieskich będzie zespół Limanovia Limanowa.

 

DDawiec.jpg „Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa. Cały zespół ciężko na nie zapracował i zasłużył. Ważna dla nas była   powtarzalność i zagranie kolejnego dobrego meczu. Dziś świętujemy a od jutra koncentrujemy się na kolejnym     meczu.”


 SPRAWOZDANIE SĘDZIEGO - PDF

GALERIA(68)