banner 2018

BEZBRAMKOWY REMIS I NIEDOSYT W MECZU Z LUBANIEM

Podopieczni trenera Daniela Dawca w dniu 30 marca podejmowali w ramach 18 kolejki IV ligi małopolskiej zespół z Lubania Maniowego. W meczu rundy jesiennej nasz zespół pokonał drużynę z Lubania 0:3. Wówczas był to zupełnie inny skład niż obecnie. Tylko 5 zawodników z tamtego spotkania wybiegło na murawę w sobotnie popołudnie. Zapewne zespół gospodarzy jak i gości miał sobie coś do udowodnienia. W Lubaniu na ławce trenerskiej zasiadł były trener Glinika Gorlice Grzegorz Hajnos, natomiast na boisku pojawił się były zawodnik naszego klubu Sebastian Kurowski. Niestety pomimo wielu dogodnych sytuacji z obu stron i niewykorzystanej "jedenastce" przez Kacpra Kuklę, mecz zakończył się bezbramkowo.

 

Zanim sędzia spotkania Tomasz Kita rozpoczął mecz, odbyła się uroczystość wręczenia pamiątkowej koszulki oraz wyróżnień dla kapitana Glinika Marcina Szarego z okazji rozegrania 500 meczy w barwach Glinika Gorlice. 

Z okazji tak wspaniałego jubileuszu były życzenia, podziękowania i piękne upominki od zarządu klubu oraz od Podokręgu Piłki Nożnej w Gorlicach jak i kolegów z klubu. Miło niespodziankę kapitanowi biało-niebieskich sprawił też były trener Glinika Gorlice (wprowadził Glinik Gorlice do III ligi) Jozef Żofaj, który przyjechał specjalnie na tą okoliczność do Gorlic z prezentem dla kapitana.

 mszary500.jpg


GKS GLINIK GORLICE - LUBAŃ MANIOWY

0:0

(0:0)

 

Widzów 400

Sędziowie: Tomasz Kita, Jakub Czekaj, Jakub Postawa

Kartki:

52' M Dyląg, 66' D. Drąg, 70' P. Skrzypniak (GLINIK)

65' S.Kurnyta, 65 'D. Firek, 90' +3 N. Sarna


 GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

Mariusz Różalski – Dawid Drąg, Marcin Szary, Mateusz Dyląg, Piotr Gogola (82' Olszanecki), Łukasz Krzysztoń, Patryk Skrzypniak, Dominik Martuszewski, Kacper Kukla (78' Gomulak), Guilherme da Silva (63' Santiago), Jakub Dziedzic

Rezerwa:

Krzysztof Mituś, Ignacy Gomulak, Santiago Casallas, Maciej Pabisz, Piotr Brach, Maciej Setlik, Bartłomiej Olszanecki


LUBAŃ MANIOWY

 LUBAManiowy mini

Artur Świerad – Bartłomiej Augustyn (67' Zagata), Radosław Antolak, Patryk Duda, Damian Firek, Maciej Górecki, Mirosław Jandura, Sebastian Kurowski, Mateusz Pluta (83' Gorlicki), Marek Sikora (46' Kurnyta) - David Sydorczuk (78' Sarna)

Rezerwa:

Jakub Sikora, Norbert Sarna, Sylwestwr Kurnyta, Dominik Gorlicki, Przemysław Zagata, Dzawid Budz

 


Na początku spotkania Glinik przeprowadził pierwszą groźną sytuację. W 6 minucie w zamieszaniu pod bramką Lubania sędzia dostrzegł zagranie ręką jednego z obrońców i podyktował rzut karny. Wykonawcą "11" jest Kacper Kukla. Niestety jego strzał broni Artur Świerad. Za pewno ta sytuacja mogła rzutować na dalsze losy spotkania.

W 9 minucie od straty bramki ratuje nas Mariusz Różalski, który w sytuacji sam na sam wybija piłkę na rzut rożny.

Z 20 metrów w 12 minucie na strzał decyduje się Guilherme. Piłka zmierzała pod poprzeczkę lecz zostaje wybroniona przez Świerada. Dalsze minuty to wyrównana gra obu zespołów. Piłkarze Glinika co jakiś czas próbowali zagrozić bramce Lubania lecz bez skutecznie. Z kolei goście wystrzegali się poważniejszych błędów, skrupulatnie realizując założenia taktyczne i atakowali większości skrzydłami zagrażając bramce Glinika.

W 17 i 23 minucie Jakub Dziedzic próbował pokonać bramkarza gości. Jeden strzał zostaje obroniony a kolejny mija minimalnie słupek.

Po przerwie w 53 minucie dogodną sytuację zmarnował Guilherme, który otrzymał prostopadłe podanie od Kukli i z 13 metrów oddaje strzał wprost w ręce bramkarza.

W 66 minucie dokładne podanie od Marcina Szarego trafia do Martuszewskiego, który z ostrego kąta nie zdołał pokonać Świetada.

W końcowych minutach nasz zespół mógł stracić bramkę. Zespół z Lubania stworzył dwie dobre sytuacje. W 85 minucie strzał Kurowskiego broni Różalski, natomiast w doliczonym czasie piłkę sprzed linii bramkowej wybija Patryk Skrzypniak.

Mecz kończy się bezbramkowym remisem. Z jednej strony zdobywamy punkt, który mało nas satysfakcjonuje. Jednak zwycięstwo jak i przegrana w tym meczu były blisko. Na pochwały w meczu zapewne zasługuję postawa obu bramkarzy, którzy uratowali swoją drużyne przed stratą gola.  

 

DDawiecmmmm.jpg „To były piłkarskie szachy w których, kto strzeli ten wygrywa. Oba zespoły znały swoje mocne i słabe   strony i   starały się je wykorzystać do końca walcząc o zwycięstwo. Patrząc jednak z perspektywy   całego meczami   remis jest sprawiedliwy. Cieszę się ze formacja defensywna zagrała na zero z tyłu.   Naszym największym   problemem dziś była finalizacja akcji i nad tym będziemy pracować przed   kolejnymi spotkaniami.   Zaangażowanie, determinacja i chęć wygrania była na najwyższym poziomie i   za to należą się wielkie   brawa   dla moich zawodników.”


 

 rtvglinikluban.jpg

RELACJA Z MECZU DZIEKI UPRZEJMOŚCI TELEWIZJI GORLICE.TV


 SPRAWOZDANIE SĘDZIEGO -PDF

GALERIA (67)

 
 
 
 
 
 PANOLEBAN2019.jpg