banner 2018

GLINIK BEZ BRAMEK I BEZ PUNKTU W LIMANOWEJ

W ramach 10 kolejki IV ligi małopolskiej nasz zespół w niedzielne popołudnie udał się do Limanowej, aby tam zmierzyć się z miejscową drużyną Limanovii. Po ostatnim bezbramkowym remisie przed własną publicznością kibice czuli niedosyt a zawodnicy chcieli udowodnić, że mieli słabszy dzień i za pewno zrekompensują się w Limanowej. Niestety stało się najgorsze. Zespół Glinika w tym dniu zagrał słabe spotkanie i musiał uznać wyższość drużyny z Limanowej. Limanowianie byli zdecydowanie lepszym zespołem i zasłużenie wygrali 4:0.

 

 

LIMANOVIA LIMANOWA - GKS GLINIK GORLICE

4:0

(1:0)

31' Łukasz Krupa

46' - Sylwester Tokarz

61' - Sylwester Tokarz

67' - Sebastian Jacak (k)


Widzów: 300

Sędziowie: Sławomir Radwański, Piotr Kaczmarek, Łukasz Chowaniec

Kartki:

26' Guilherme Da Silva, 28' Krzysztof Tarasek, 36' Dawid Drąg, 37' Sebastian Kowalczyk, 40' Hernani Jose da Rosa, 61' Santiago Cassalas(GLINIK)

44' Łukasz Krupa (LIMANOVIA)


 GKS GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

 

Różalski Mariusz,Guilherme Da Silva ,Drąg Dawid, Gogola Piotr, Jose da rosa Hernani, Kmak Daniel, Kowalczyk Sebastian, Krzysztoń Łukasz, Martuszewski Piotr, Susz Kacper, Tarasek Krzysztof,

Rezerwa:

Casallas Santiago, Gomulak Ignacy, Konchuk Pavlo, Kubik Dawid, Martuszewski Dominik, Myrda Norbert, Szary Marcin


LIMANOVIA LIMANOWA

limanovia normal

 

Śmierciak Piotr, Basta Dawid, Jacak Sebastian, Krupa Łukasz, Krzyżak Maciej, Kurczab Kamil, Mus Grzegorz, Mus Karol, Pietrzak Karol, Tokarz Sylwester, Witek Szymon

Rezerwa:

Kalisz Wojciech, Mastalerz Wojciech, Matras Piotr, Pławecki Paweł, Plata Dawid, Skrzatek Kacper, Stajnder Adrian


Na początku spotkania to zespół Glinika starał się zagrozić bramce Limanovii. W 5 minucie miał dogodną okazję do strzelenia bramki. Kacper Susz dośrodkował do Daniela Kmaka, który nieczysto trafia w piłkę, a ta ląduje pod nogami Guilherme. Brazylijczyk oddaje strzał po ziemi z 8 metrów, lecz obrońca wybija piłkę z linii bramkowej.

W 11 minucie gospodarze przeprowadzają składną akcję. Prostopadłe podanie otrzymuje Grzegorz Mus i w sytuacji sam na sam oddaje strzał w środek bramki. Zbyt słaby strzał broni dobrze ustawiony Różalski. Ten sam zawodnik miał również dobra okazję w 11 minucie meczu. Jednak przestrzelił nad poprzeczką.

Piłkarze Glinika próbowali zagrozić bramce Limanovii stałymi fragmentami gry. W 20 minucie dośrodkowanie Guilherme w pole karne. Piłka ląduje pod nogami Hernaniego, który wycofuje ją na 16 metr do Kmaka. Strzał naszego napastnika minimalnie nad poprzeczką.

Podobna sytuacja była w 25 minucie. Dośrodkowanie Guilherme trafia do Daniela Kamaka, który oddaje z ostrego kąta strzał prosto w słupek. Po tej sytuacji zespół gospodarzy przejął inicjatywę. W 30 minucie rzut rożny wykonuję zespół Limanowej. Sebastian Jacak dośrodkowuje piłkę na 4 metr pola karnego. Wydawać by się mogło, że niegroźne podanie zostanie wybite przez obrońców naszego zespołu. Niestety Łukasz Krupa z bliskiej odległości strzela w stronę bramki. Piłkę tuż za linia broni Różalski. Sędzia boczny jednoznacznie stwierdza, że piłka przekroczyła linie bramkową a główny arbiter Sławomir Radwański wskazuje na środek boiska. Od 31 minuty przegrywamy 1:0.

Do końca pierwszej połowy oba zespoły przeprowadziły jeszcze po jednej akcji. W 35 minucie po strzale Sebastiana Witka piłka odbija się od słupka i zostaje dobita przez Sylwestra Tokarza, jednak był on na pozycji spalonej i sędzia nie uznaje bramki dla gospodarzy.

W 44 minucie stały fragment dla Glinika. Guilherme dośrodkowuje w pole karne lecz piłka przelatuje nad obrońcami i zostaje złapana przez Pietrzaka.

Przed przerwą pojawia się kilkuosobowa grupa kibiców biało-niebieskich, która mobilizuje i dopinguje nasz zespół.

Druga cześć spotkania zaczęła się dla Glinika bardzo pechowo. Niespełna kilka sekund po gwizdku sędziego pada bramka na 2:0.Piłkę przed polem karnym przechwycił Sylwester Tokarz. Ruszył w kierunku bramki i pewnie prawą nogą obok słupka podwyższa wynik spotkania.

Po tej bramce drużyna Glinika miała jeszcze sporo czasu, aby postarać się o bramkę kontaktową. Niestety wszelkie podjęte próby nie były zagrożeniem dla bramkarza Limanovii. Czas upływał, trener Daniel Dawiec dokonywał kolejnych zmian, lecz gospodarze kontrolowali to spotkanie.

W 61 minucie błąd w obronie zespołu Glinika. Drużyna Limanovii przejmuję piłkę. Zagranie prostopadłe do Sylwestra Tokarza, który wbiega w pole karne i strzałem po ziemi pokonuje Mariusza Różalskiego. Limanovia prowadziła już 3:0. Niespełna 5 minut później gospodarze przeprowadzają akcję, gdzie przy próbie oddania strzału zahaczony przez Kowalczyka zostaje napastnik Limanowej. Sędzia dyktuje rzut karny. Pewnym wykonawcą jest Sebastian Jacak. Strzela pewnie przy słupku. Jest 4:0 dla gospodarzy. 

W dalszej części spotkania piłkarze Limanowej utrzymywali się częściej przy piłce i oczekiwali na zakończenie tego spotkania wiedząc, że losy meczu są już przesądzone. W 72 minucie podjęli kolejną próbę do strzelenia bramki. W sytuacji sam na sam Piotr Śmierciak za daleko wypuścił sobie piłkę i Mariusz Rózalski zdołał zapobiec utracie kolejnego gola. W końcowych minutach meczu z rzutu wolnego strzelał Guilherme jednak piłka została pewnie złapana przez Pietrzaka. 

Mecz kończy się wynikiem 4:0 dla Limanovii. Glinik traci punkty i po 10 kolejce zajmuję 6 pozycję w tabeli. Przed nami kolejny trudny przeciwnik. Już w najbliższa sobotę 28 września o godzinie 16.00 rozegramy mecz z Unią Tarnów. 

 

 

 

DDawiec.jpg „Na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie wyjazd od Limanowej. Pierwsza połowa pomimo straty bramki była bardzo   wyrównana i mogła się potoczyć inaczej gdyśmy wykorzystali swoje okazje, jednak nie strzeliliśmy na 1:0 i   to się zemściło. W drugiej połowie podeszliśmy wyżej żeby odrobić straty jednak nie uniknęliśmy błędów i nie   potrzebnych, prostych strat co skrzętnie wykorzystał rywal. Co do sędziowania to zostawię to bez   komentarza....teraz musimy tą piłkarską złość zamienić na dobrą grę w sobotnim meczu z Unią. Każda seria   kiedyś się kończy i trzeba zacząć kolejną zwycięską serie już w od następnego meczu”.

 


 

 GALERIA(37)

 

 

SPRAWOZDANIE SĘDZIEGO -PDF