banner 2018

SANDECJA POKONANA - TRWA ZWYCIĘSKA PASSA GLINIKA

W ramach 8 kolejki Glinik Gorlice udał się na wyjazdowy mecz do Nowego Sącza, aby tam zmierzyć się z niepokonaną drużyną rezerw pierwszoligowego zespołu Sandecji Nowy Sącz. Ten mecz był niewątpliwie sprawdzianem dla naszego zespołu.  Glinik, który był na fali zwycięstw chciał podtrzymać tą passę. Sandecja, jako zespół bez porażki, był zapewne faworytem tego spotkania i także chciał utrzymać serie meczy bez porażki. Przedmeczowe słowa trenera Daniela Dawca, dały wiarę biało-niebieskim: "....statystyki nie grają, a przeciwnicy to tylko ludzie, których da się pokonać". Tak się własnie stało. Nasza druzyna pokonała faworyzowany zespół Sandecji II Nowy Sącz i przywiózła 3 punty. Po zwycięstwie 0:1 awansowaliśmy na fotel lidera. Zwycięska bramkę dla Glinika strzelił Guilherme da Silva. 

 

SANDECJA II NOWY SĄCZ - GKS GLINIK GORLICE 

0:1

(0:0)

 

56' Guilherme Da Silva 


 

Widzów: mecz bez publiczności

Sedziowie: Artur Dudek, Jakub Pieprzyk, Grzegorz Malada

Kartki:

24' Wiktor Szewczak,56'  Mateusz Dara, 76' Kacper Smoleń, 90'+4 Tadeusz Socha (SANDECJA) 

75' Piotr Gogola, 90' +2 Sebastian Kowalczyk (GLINIK)


GKS GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

 
Mariusz Różalski - Guilherme (82' Dominik Martuszewski), Santiago, Dawid Dyląg, Piotr Gogola, Hernani, Daniel Kmak (84' Pavlo Konchuk), Sebastian Kowalczyk, Łukasz Krzysztoń, Piotr Martuszewski, Krzysztof Tarasek (79' Kacper Susz)
 
Rezerwa:
 
Dawid Kubik, Dominik Martuszewski, Norbart Myrda, Pavlo Konchuk, Ignacy Gomulak, Kacper Susz, Maciej Setlik

 
 
SANDECJA II NOWY SĄCZ
 
sandecjaII 2019 normal
 
Krzysztof Baran - Miłosz Kałahur, Kacper Smoleń, Tadeusz Socha, Wiktor Szewczak (46' Patryk Orlof), Kamil Ogorzały (62' Szymon Zygmunt), Hubert Maślanka, Wiktor Żołądź (70' Konrad Kuzera), Mateusz Dara, Mariusz Gabrych (81' Dominik Urban), Kacper Palacz (55' Sebastian Wąchała)
 
Rezerwa:
 
Szymon Tokarz, Dominik Urban, Patryk Orlof, Grzegorz Król, Szymon Zygmunt, Konrad Kuzera, Sebastian Wąchała
 
 
IMG_20190915_105853.jpg
 
 
 

Od pierwszych minut spotkania gospodarze zaczęli napierać na bramkę Glinika. Już w 3 minucie Hubert Maślanka ze skrzydła dośrodkował piłkę do Mateusza Gabrycha, który strzelił mocno w kierunku bramki. Mariusz Różalski z trudem broni strzał i przenosi piłkę nad poprzeczkę.

W 6 minucie atak piłkarzy Glinika. Trójkowa akcja Dawid Drag podaje do Santiago, który znajduje dobrze ustawionego Guilherme, a ten mijając obrońcę oddaje strzał. Tym razem bramkarz Sandecji broni uderzenie Brazylijczyka.

Po kwadransie gry piłkarze Glinika częściej utrzymywali się przy piłce. Szukali okazji na zdobycie bramki. Oba zespoły przeprowadzały częste i szybkie akcje w pole karne przeciwnika a mecz z każdą minutą nabierał tempa.

W 16 minucie po będzie przy wyprowadzaniu piłki przez obrońców Glinika, piłkę przejmuje Kamil Ogorzały. Oddaje mocny strzał na bramkę Glinika i po raz kolejny dobrze ustawiony Różalski łapie piłkę.

W kolejnych minutach spotkania biało-niebiescy mieli okazję do zdobycia gola. W 25 minucie po strzale Santiago ze stałego fragmentu, piłka odbija się od muru i trafia pod nogi Piotra Martuszewskiego, który trafia do bramki jednak sędziowie dopatrzyli się spalonego.

W 36 minucie to gospodarze mogli objąć prowadzenie. Hubert Maślanka otrzymuje dokładne podanie i wychodzi sam na sam z naszym bramkarzem. Dobrze dysponowany w tym dniu Mariusz Różalski wychodzi zwycięsko w pojedynku z napastnikiem Sandecji. Broni strzał Maślanki. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 0:0 i stała na wysokim poziomie. Oba zespoły miały okazję na objęcie prowadzenia.

W drugiej części spotkania a dokładnie w 56 minucie pada pierwsza i jak się okazało jedyna bramka tego meczu. Zawodnicy Glinika przed własnym polem karnym przechwytują piłkę. W trakcie kontrataku w środkowej części boiska faulowany zostaje Dawid Drąg, lecz sędzia pozwala na kontynuację gry przyznając przywilej korzyści. Piłka trafia do Piotra Gogoli, który podaje do Guiherme a ten precyzyjnym strzałem z 16 metra pokonuje Krzysztofa Barana. Prowadzimy 0:1. W tym samym czasie przed stadionem na Kilińskiego pojawiają się kibice naszej drużyny, którzy dopingują biało-niebieskich spoza stadionu. Głośny doping za pewno zmotywował naszą drużynę do jeszcze lepszej gry.

W 60 minucie było bardzo groźnie pod bramką Glinika. W zamieszaniu podbramkowym zawodnik Sandecji oddaje strzał w kierunku naszej bramki, gdzie instynktownie broni Różalski. Piłka po jego obronie trafia pod nogi napastnika gospodarzy, który oddaje strzał, a dobrze ustawiony obrońca Hernani wybija piłkę i oddala zagrożenie.

W 68 minucie nasz zespół przeprowadził składną akcje. Hernani zagrał do Krzysztofa Taraska, który oddał strzał i piłka znalazła się w siatce, lecz sędzia ponownie dopatrzył się pozycji spalonej. Bramka nie została uznana.

W dalszej części meczu, piłkarze Glinika umiejętnie się bronili i grali na tyle rozważnie, aby nie popełnić błędu i utrzymać jednobramkową przewagę do końca spotkania. Nic nie wskazywało na to, że końcowe minuty tego spotkania będą nerwowe.

W 88 minucie meczu w polu karnym Glinika sędzia dopatrzył się zagrania ręką naszego zawodnika. Na nic zdały się protesty. Sędzia w najgorszym dla nas momencie podyktował rzut karny dla zespołu Sandecji. Do piłki podszedł Hubert Maślanka. Cała nasza drużyna skupiła swój wzrok na wykonawcy „jedenastki” i wierzyła, że Mariusz Różalski okaże się bohaterem tego spotkania. Na nasze szczęście interwencja naszego bramkarza nie była konieczna. Maślanka mocnym strzałem nie trafił w bramkę i piłka przeleciała nad poprzeczką. Sędzia doliczył jeszcze 4 minuty. Sytuacji na zmianę wyniku już w tym meczu nie było. Po dobrym i emocjonującym spotkaniu podopieczni trenera Daniela Dawca wygrywają z rezerwami pierwszoligowej drużyny z Nowego Sącza. Podziękowania dla kibiców, którzy przyjechali dopingować i wspierać nasz zespół. 

Jest to 6 mecz bez porażki naszego zespołu. Po tym spotkaniu obejmujemy pozycję lidera. Z niecierpliwością czekamy na kolejny mecz naszej drużyny, który już w najbliższa środę na własnym stadionie o godz. 16.00. Przeciwnikiem będzie Orkan Szczyrzyc.

 
 

DDawiec.jpg „Po dobrym, szybkim meczu, okraszonym dużą ilością akcji ofensywnych oraz dramaturgią w   końcowej fazie wywozimy cenne zwycięstwo z Nowego Sącza. Z punktu mentalnego bardzo   ważne zwycięstwo, a jak się okazało po meczu dające nam również 1 miejsce w tabeli. Cieszymy   się ale też twardo stąpamy po ziemi, przed nami długa droga i wiele ciężkich meczy, liczy się to   gdzie będziemy na koniec sezonu. Mamy świadomość, że bycie na szczycie i odpieranie ataków   jest bardziej wymagające niż wejście na niego. Brawa dla całego zespołu. Praca z takimi   profesjonalistami to czysta przyjemność”.

 
GALERIA (55)
 
zdjecia dzieki uprzejmości portalu NaszSport.pl
oraz 
Marcin Rogowski/Sandecja.pl