banner 2018

SZAFLARY ZDOBYTE - GLINIK BOGATSZY O TRZY PUNKTY

Podopieczni trenera Daniela Dawca po ostatniej wygranej na własnym stadionie z zespołem z Drwini przerwali złą passę pięciu meczy bez zwycięstwa i odbudowali się po serii wysokich przegranych. W dniu 20 października udali się na Podhale, aby tam zmierzyć się z zespołem z Szaflar i udowodnić, że ta niefortunna seria była tylko chwilowym kryzysem w jesiennych rozgrywkach. Wygrana w wyjazdowym meczu pokazała, że zespół pomimo braków kadrowych potrafi wygrywać. Po dobrym meczu w wykonaniu całego zespołu, Glinik pokonał zespół z Szaflar 0:3 co bardzo cieszy, a tym samym udowodnił, że jest w stanie wygrywać z trudnym przeciwnikiem jakim są Szaflary. 

 szaflary2.jpg

LKS SZAFLARY - GKS GLINIK GORLICE

0:3

(0:1)

 

10' - P. Gogola

62' - K. Grela 

90'+2 - K. Grela 

 


Widzów: 50

Sędziowie:

Krzysztof Tokarczyk, Jan Kurek, Michał Ślazyk

Kartki:

 

9' D. Rzymowski, 28' M. Rusnak, 32' F. Kamiński, 58' K. Kantor, 86' M. Stawicki (SZAFLARY)

80' K. Czechowicz, 90+ K. Grela

 


GKS GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

Krzysztof Mituś – Wojciech Laskoś, Dawid Drąg, Marcin Szary, Sławomir Kijek, Jakub Dziedzic (76 Konrad Czechowicz ), Łukasz Krzysztoń, Dawid Serafin, Piotr Gogola, Kacper Kukla (82 Piotr Brach)  Konrad Grela 

REZERWA:

Konrad Czechowicz, Piotr Brach 

 


LKS SZAFLARY 

szaflary2018 normal

Vasyl Zhuk –Mateusz Hreśka, Marcin Rusnak, Maciej Strama, Kamil Kantor, Stawicki, Mateusz Pawlikowski, Dominik Rzymowski, Patryk Kwiatek,Kamil Mrowca (63 Adrian Mrugała) – Florian Kamiński

REZERWA:

Adrian Mrugała

 


 Panorama_1szaflary.JPG

Spotkanie rozpoczęło się od wyraźnej przewagi Glinika. Zespół Szaflar szukał zagrożeń w długich dośrodkowaniach lecz nasza obrona skutecznie to utrudniała. Już w 5 minucie po dośrodkowaniu Serafina do Konrada Greli była dobra okazja do zdobycia bramki. Niestety źle przyjęta piłka na 6 metrze została wybita przez obrońców Szaflar. 

Nie minęło jeszcze 5 minut od tej akcji a Glinik zdobywa pierwszego gola w tym spotkaniu. Po dośrodkowaniu Dziedzica piłka mija środek pola karnego i trafia do Piotra Gogoli, który z pierwszej piłki lewa nogą pokonuje bramkarza Szaflar

Takiego początku nie spodziewali się za pewno zawodnicy gospodarzy. Z każdą minuta spotkania rosła przewaga naszego zespołu. W 12 minucie strzałem z 17 metrów próbował pokonać bramkarza Wojciech Laskoś, lecz piłka ląduje obok słupka. W 13 minucie podobną  sytuacje miał Dawid Serafin, gdzie po jego strzale z 19 metrów piłka minimalnie mija bramkę gospodarzy.

W 29 minucie doskonałym rajdem lewą strona popisał się Piotr Gogola, który będąc na 6 metrze pola karnego strzela wprost w bramkarza Szaflar.  

W 37 minucie Glinik miał idealna okazje do podwyższenia wyniku. Po złym podaniu bramkarza piłka na 16 metrze trafia pod nogi Kukli, który zamiast oddać strzał w kierunku bramki decyduje się na drybling z bramkarzem, którego nie udaje się pokonać. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 0:1. 

W drugiej połowie nadal utrzymywała się przewaga Glinika  a zespół gości za wszelka cenę próbował przebić się przez dobrze grającą w tym dniu defensywę Glinika i narażał się tym samym na kontrataki naszego zespołu. 

W 62 minucie Glinik strzela na 0:2. Do podwyższenia wyniku przyczynił się w głównej mierze Jakub Dziedzic, który przy narożniku boiska odebrał piłkę obrońcy Szaflar i wbiegając z nią w  pole karne dograł precyzyjnie do Konrada Greli, a ten nie marnując takiej okazji zdobywa kolejną bramkę w barwach Glinika. 

Ta bramka uspokoiła nasz zespół, który w dalszych minutach konsekwentnie bronił wyniku a tym samym stwarzał sobie kolejne sytuacje do zdobycia gola. 

Kiedy garstka kibiców opuszczała już stadion w doliczonym czasie gry Glinik strzela trzeciego gola. Po dokładnym zagraniu Konrada Czechowicza, Konrad Grela strzałem z 6 metrów po ziemi podwyższa wynik na 0:3. Tym samym Konrad zdobywa w tym sezonie 9 trafienie dla Glinika. 

Już w najbliższa niedzielę nasz zespół powalczy o kolejne punkty. Tym razem na własnym stadionie z beniaminkiem IV ligi zespołem Dubajec Zakliczyn. Mecz o godzinie 13.00. 


 

 

TRENER

 „Pojechaliśmy do Szaflar po zwycięstwo i cieszę się ze je odnosimy. Było ono jak najbardziej zasłużone i   pewne,   potwierdzające ze kryzys powoli mamy za sobą. Cały zespół zagrał bardzo dobre spotkanie za co   należą się im   ogromne brawa. Walka i zaangażowanie były widoczne od początku do końca meczu. Przed   nami jeszcze 3   ciężkie mecze ale jesteśmy dobrej myśli. Będziemy próbować na finiszu rundy utrzymać tą   dobrą passę”.

 

 


GALERIA Z MECZU

 

 

SPRAWOZDANIE POMECZOWE - PDF