tlo 2018 big2

WYSOKA PRZEGRANA Z LIMANOVIĄ KOLEJNYM MECZEM BEZ ZWYCIESTWA

Wyjazd do niedawnego drugoligowca zakończył się wysoką przegrana naszego zespołu w 7 kolejce .

 

MKS LIMANOVIA LIMANOWA - GKS GLINIK GORLICE

 

5:1

(4:1)

1:0 Wierzycki 2 ( karny)

2:0 Kaczor 6'

3:0 Kożuch 21'

4:0 Kożuch 31'

4:1 Dziedzic 45'

5:1 K. Kurczab 90 '(+2)

 

Żółte kartki:

Mąka, Wierzycki, Kandel – Serafin, Rząca.

Widzów ok. 600. 


 MKS LIMANOVIA LIMANOWA

limanovia normal

Bieda – Mąka, Wierzycki, Ruchałowski, Kandel – Kaczor (71 Ślazyk), K. Kurczab, Lichota, Wsół (66 M. Czaja) – Kurek, Kożuch (46 G. Mus)


GKS GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

Janik – Gomulak, Drąg, Laskoś, Stępkowicz – Rżąca, Serafin (85 Cionek), Stępień (77 Sarnecki), Baran – Dziedzic, Jabłczyk.

 

Sędziowie: Listwan Daria, Asystent: Steczko Sławomir, Asystent : Hawryszko Artur

 PANORAMA.jpg

Gospodarzą ułożył się mecz już od samego początku. W drugiej minucie  wrzuconą  piłkę z linii autowej w pole karne przez gracza Limanowi  ręką zatrzymuje Dawid Serafin za co  sędzia spotkania dyktuje rzut karny. Sylwester Wierzycki  nie marnuje okazji i pewnie pokonuje Bartłomieja Janika .

Kolejna akcja gospodarzy kończy się kolejną bramka,  Piotr Kaczor dopada  piłkę w polu karnym i uprzedza interweniującego bramkarza Glinika.

W 20 min Piotr Stępkowicz kończy akcje zespołu strzałem z 16 metrów obok słupka.

W 22 min po dokładnym dograniu ze środka boiska piłkę na 25 metrze otrzymuje Aleksander Korzuch i w sytuacji sam na sam z interweniującym  bramkarzem posyła piłkę do bramki.

W 40 min Aleksander Korzuch ponownie pokonuje bramkarze zdobywają swoją drugą bramkę.

W 44 min honorowego gola zdobywa Jakub Dziedzic po wygraniu pojedynku z obrońcą i strzale w środek bramki z 14 metrów

Po przerwie gospodarze nieco spuścili z tonu mając wysokie prowadzenie pozwalali grać zespołowi z Gorlic.

W ostatniej minucie meczu Kamil Kurczab strzałem z 16 metrów pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania .

Co można napisać o meczu jeżeli w dwadzieścia minut traci się trzy gole. Sami zawodnicy powinni sobie odpowiedzieć na taki stan rzeczy . Kłopoty kadrowe w zespole dają o sobie znać. Mając dwóch zawodników na  zmianę z  trenerem Robertem  Cionkiem włącznie  nie ma możliwości  manewru w ustawieniu zespołu co dobitnie pokazuje  postawa niektórych graczy którym najwyraźniej brakuje rywalizacji o miejsce w zespole. Należy  pochwalić naszych kibiców którzy dotarli na stadion w 70 minucie i wspierali swój zespół.

Nie najlepiej to wszystko wygląda przed kolejnymi spotkaniami. Sytuacja w tabeli staję się nie do pozazdroszczenia. -podsumował występ drużyny kierownik Andrzej Cetnarowski