BANNER gksglinik 2017c

BEZ PUNKTÓW W WYJAZDOWYM MECZU Z POPRADEM MUSZYNA

Spotkanie  pomiędzy Popradem Muszyna spadkowiczem z III ligi a Glinikiem Gorlice od początku układał się po myśli gospodarzy. Były trzecioligowiec dominował w każdym elemencie gry.

POPRAD MUSZYNA - GKS GLINIK GORLICE

2:0

(1:0)

    1 – 0   Arkadiusz Podgórni 39’
 2 – 0   Sylwester Tokarz 62’

 

Żółte kartki:
Poprad: Mariusz Merklinger, Tomasz Bomba
Glinik: Mateusz Jabłczyk, Jakub Dziedzic


Sędzia: Tomasz Jabłoński (Nowy Targ)

widzów 150 w tym 60 kibiców Glinika


SKŁAD GKS GLINIK GORLICE

GKSGlinik normal

Bartłomiej Janik – Ignacy Gomulak, Dawid Drąg, Marcin Szary, Wojciech Laskoś – Wojciech Chorobik, Piotr Stępkowicz, Dominik Retel, Tomasz Rząca – Mateusz Jabłczyk (77’ Szymon Sarnecki), Jakub Dziedzic

 

POPRAD MUSZYNA

popradmuszyna normal

Mikołaj Kumor – Miroslav Hanuscak, Wojciech Janur, Mariusz Merklinger, Arkadiusz Podgórni – Tomasz Bomba, Krzysztof  Podgórniak (89’ Kamil Maślanka), Dawid Polański, Matesuz Wilk – David Kysela, Sylwester Tokarz


 

 

W 22 minucie groźnie obok bramki Bartłomieja Janika uderza Kysela Dawid , Była to zapowiedz ze gospodarze będą za wszelka cenę chcieli wygrać to spotkanie. W 39 min strzał z poza 16 daje prowadzenie miejscowym graczom  za sprawą Arkadiusza Podgórnego  który płaskim strzałem po ziemi tuz przy słupku pokonuje Bartłomieja Janika .

Po przerwie w 55 minucie Jakub Dziedzic  z rzutu wolnego oddaje strzał na bramkę jednak skuteczna obrona bramkarza Mikołaja Kumora zapobiega utracie gola.

W 62 min gospodarze podwyższają  prowadzenie. Dośrodkowanie z  rzut wolnego  z prawej strony piłka odbija się na 8 metrze przy biernej postawie obrońców   trafia do Sylwestra Tokarza a ten pokonuje bramkarza Glinika.

W 90 min grający trener Popradu Mariusz Merklinger  uderza groźnie z 16 metrów jednak  bramkarz Glinika staje na wysokości zadania i broni jego strzał.

W tym spotkaniu drużyną wiodącą na boisku byli gospodarze od początku narzucili nam swój styl gry jednak nasz zespól nie sprostał temu zadaniu.

Porażka w Muszynie  w pełni zasłużona. Trener Robert Cionek musiał dokonać kilku zmian w porównaniu do wcześniejszych meczy gdyż kilku zawodników nie mogło wziąć udziału w tym spotkaniu.  Brak bramkarza Przemysława  Harwata, Krystiana Barana oraz Dawida Serafina  widoczne było w grze naszego zespołu . Cieszy udany powrót do drużyny Wojciecha Chorobika oraz  dobra gra  całego  zespołu z  zespołem wyżej notowanym obytym w III ligowym gronie – podsumował spotkanie Andrzej Cetnarowski kierownik drużyny.