Po serii trzech porażek GKS Glinik w końcu zaprezentował świetną grę. Celne podania, skuteczna obrona - to się przyjemnie oglądało! Druga połowa z kolei dostarczyła jeszcze więcej emocji.
GKS GLINIK GORLICE - MKS LIMANOVIA LIMANOWA
2:1
(2:0)
17' S. Matuszyk
29' K.Dąbrowski
48' K. Kurczab

Sędziowie:
Marcin Madejski, Miłosz Cygan, Adrian Jasiak

Widzów: 400

53' i 61' D Drąg 49' D. Kuliga 90'+2 K.Stój 90'+3 T. Mituś - Glinik
79' K. Mus, 58' R. Pławecki, 49' P.Kulig
61' D.Drąg 2xżółta
GKS GLINIK GORLICE

Kubik - Martuszewski, Rząca, Krzysztoń (Mituś), Dąbrowski (Buś), Drąg, Ostrowski, Matuszyk (Śliwa), Świechowski, Kuliga, Gazda
MKS LIMANOVIA LIMANOWA
Pietrzak - Uchacz, Mus K., Małota, Kurczab, Pławecki, Mus G., Skrzatek, Ciesielski, Kościółek, Bandarenka
Spotkanie w ramach czwartej kolejki IV ligi JAKO Małopolska przy ul. Sienkiewicza rozpoczęło się minutą ciszy. W ten sposób uczczono pamięć zmarłego wczoraj Henryka Pazdora, znanego w rejonie limanowskim działacza sportowego. Był między innymi vice prezesem Liamnowskiego Pookręgu Piłki Nożnej.
Podopieczni Tomasza Wacka zaskoczyli grą już od pierwszych minut. Wymieniali celne podania praktycznie nie tracąc przy tym piłki. Skutecznością wykazywała się także obrona niemal nie dopuszczając gości do pola karnego. Tu wyróżniał się między innymi nowy zawodnik Aleksander Gazda.
Śmiało jednak trzeba powiedzieć - wszyscy zawodnicy GKSu spisali się w dzisiejszym spotkaniu. Pierwszy gol w pięknym stylu padł już w 16 minucie. Glinik na prowadzenie wyszedł po świetnym strzale Sebastiana Matuszyka.
Na kolejną bramkę nie musieliśmy długo czekać, i w 27 minucie w siatkę gości piłkę posłał Krzysztof Dąbrowski. Dalej gra nieco się uspokoiła, jednak to biało-niebiescy wykazywali większą aktywność i skuteczność. Wynik 2:0 został dotrzymany do końca pierwszej połowy.
Druga część spotkania przyniosła wiele emocji. Najpierw po faulu Krzysztonia sędzia podyktował rzut karny, który zaowocował pierwszym golem dla Limanovii. Kiedy na zegarku zostało niecałe 30minut drugą żółtą kartkę zobaczył kapitan Glinika Dawid Drąg. W efekcie dalszą gospodarze musieli kontynuować w dziesiątkę.
Mimo osłabienia gospodarzy goście jednak nie byli w stanie pokonać GKS-u. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Glinika.
Czy wygrana oznacza przebudzenie w drużynie? Na to liczymy podobnie jak kibice. W dzisiejszym spotkaniu widać już było lepsze zgranie wśród zawodników. Kolejny mecz na wyjeździe już w środę z Beskidem Andrychów.
Artykuł i zdjęcia www.gorlice24.pl
link do zdjęć poniżej
https://gorlice24.pl/pl/15_fotorelacje/96_sport/1809_gks-glinik-gorlice-vs-mks-limanovia-2008.html
