W sobotę 13 sierpnia na stadionie Lubania Maniowy doszło do spotkania dwóch drużyn, które jeszcze nie zaznały smaku zwycięstwa w nowej IV lidze. Zarówno Lubań jak i Glinik nie potrafili w pierwszych dwóch meczach przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Oba zespoły z zerowym dorobkiem punktowym znajdowały się w dolnej części tabeli.
LKS LUBAŃ MANIOWY - GKS GLINIK GORLICE
3:1
(1:1)
6' - J.Kasperczyk
15' - K.Ostrowski
65'- M.Pluta
68' - P.Bryja

Sędziowie:
Sławomir Nachel, Sebastian Celarek, Łukasz Żbik

Widzów: 300

23' K. Dąbrowski, 27' Ł.Krzysztoń - Glinik
63' J. Chlipała, 72' A. Świerad, 74' M.Pluta, 81' D. Firek, 89' R.Skydan
GKS GLINIK GORLICE

Harwat – Rząca (83 Mituś), Krzysztoń, Dąbrowski (46 Martuszewski), Drąg, Stój (66 Matuszek), Śliwa, Kuliga, Ostrowski, Gazda, Świechowski.
LKS LUBAŃ MANIOWY

Świerad - Zaika (46 Hajdara), Firek, Chlipała - Majerski (46 Bryja), Jandura, Diaz, Pluta - Duda, Chernyavskiy (46 Mańko) – Kasperczyk (60 Skydan).
Przed meczem ciężko było wskazać faworyta tego pojedynku a obie drużyny chciały sięgnąć po trzy oczka i zakończyć fatalną passę.
Lepiej spotkanie rozpoczęli gospodarze, którzy już w szóstej minucie po strzale Kasperczyka wyszli na prowadzenie.
Gliniki nie zamierzał się jednak tylko przyglądać poczynaniom gospodarzy. Za sprawą Kacpra Ostrowskiego podopieczni Tomasza Wacka wrócili do gry.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i obie drużyny miały nadzieję na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Lubań losy sobotniej rywalizacji przechylił na swoją korzyść w trzy minuty. Najpierw w sześćdziesiątej minucie na prowadzenie gospodarze wyszli po strzale Pluty a trzy minuty później po stałym fragmencie gry piłkę do bramki gorlickiej drużyny wpakował Bryja ustalając wynik konfrontacji na 3:1 dla miejscowych.
Trzecia kolejka okazała się bardziej szczęśliwa dla zespołu Lubania Maniowy, który odniósł pierwsze zwycięstwo w nowej IV lidze.
