Piłkarze Glinika Gorlice mają za sobą drugi mecz w rundzie wiosennej rozgrywek 4. Ligi małopolskiej. Podopieczni trenera Łukasza Krzysztonia w sobotę zdecydowanie zrehabilitowali się za porażkę sprzed tygodnia z Lubaniem Maniowy (0:1) rozbijając w Krakowie Garbarnię aż 6:1.
RKS GARBARNIA KRAKÓW - GKS GLINIK GORLICE
1:6
(1:2)
7' Filip Sarga
9' Munyaradzi Mwakanya
24' Martin Geci
50' Munyaradzi Mwakanya
66' Martin Geci
68' Mateusz Szafran
81' Vasil Andoni

Sędziowie: Daniel Bołoz, Szymon Wiśniowski, Miłosz Różycki

Widzów: 500

![]()
17' M.Supel, 77' S.Stasik
![]()
27' O.Wielecki, 90' W.Pliszka
Co ciekawe na prowadzenie już w 7. minucie wyszli miejscowi za sprawą Filipa Sargi. Chwilę później na 1:1 uderzeniem głową trafił nowy nabytek Glinika Gorlice, napastnik rodem z Zimbabwe Munyaradzi Mwakanya. Kolejne minuty spotkania toczyły się już pod dyktando gości. W 24 minucie do siatki gospodarzy po strzale zza pola karnego trafił na 1:2 Martin Geci. W pierwszej połowie nie padło już więcej bramek, a oba zespoły schodziły do szatni z wynikiem 1:2 dla Glinika.
Druga połowa meczu nadal należała do Glinika. Po przerwie w 50 minucie po podaniu Mateusza Szafrana do siatki mocnym strzałem z powietrza trafia ponownie Munyaradzi.
W dalszej części spotkania worek z bramkami rozwiązał się już na dobre. Kolejną bramkę dla Glinika w 67 minucie z biskiej odległości po stałym fragmencie gry trafiła Martin Geci.
Niespełna minutę po golu Geciego, po wznowieniu gry od środka Garbania straciła piłkę co wykorzystał Munia, który po przechwycie dogrywa piłkę do wychodzącego Mateusza Szafrana, a ten nie daje szans bramkarzowi i wyprowadza Glinik na 1:5.
Na tym jednak nie koniec. W 81 minucie Vasil Andoni strzałem z bliskiej odległości ustalił wynik spotkania 1:6.
Glinik Gorlice pewnie pokonał zespół Garbarni Kraków i dopisał 3 punkty do tabeli.
Na uwagę zasługuje debiut w starciu przeciwko Garbarni Macieja Dutki, zawodnika z rocznika 2008.

To na pewno fajna sprawa dla klubu. To chłopak którego prowadziłem w akademii, którego znam. Mam nadzieję, wiele na to wskazuje, że tych chłopców będziemy dostarczać do pierwszej drużyny jeszcze więcej. Fajnie, że są z nami i pukają do pierwszej drużyny, wywierają presję - przyznaje trener Glinika
Na pewno czujemy dużą radość, po słabym początku z Lubaniem (7 marca domowa porażka 0:1 – przyp. Red.) w tygodniu powiedzieliśmy sobie, że musimy zrobić wszystko, by zagrać lepiej. To nam wyszło i to zdecydowanie. Wyglądaliśmy dobrze z piłką i bez niej. Panowała dobra organizacja gry w obronie wysokiej, tak jak i w obronie średniej. Funkcjonowaliśmy tak, jak tego chcieliśmy - trener Łukasz Krzysztoń.
Duży szacunek dla chłopaków za powrót, bo tracąc gola w 7 minucie, za chwilę zdobyliśmy bramkę na 1:1. Ten „mental” był na wysokim poziomie, podejście do meczu było kapitalne, z tego jestem zadowolony przede wszystkim. Byliśmy razem jako zespół, wiemy że umiemy grać w piłkę, ale nieraz zdarzają się trudne momenty, w których trzeba umieć się podnieść. W tym meczu pokazaliśmy jedność, zmiennicy również sprawiali, że poziom tylko rósł. Chcemy podążać tą drogą, dalej wygrywać, podchodzić do każdego meczu w taki sposób. W tej lidze bardzo ważne jest nastawienie. Chcemy utrzymać to podejście, by w każdym meczu funkcjonowało to jak najlepiej - relacjonuje szkoleniowiec.
FOTOGALERIA Z MECZU
zdjecia - Piotr Kwiecień
https://photos.google.com/share/AF1QipOWFtM4zZgHA6wG3QnsQpgCUjN-hftGSHtVdjORJpEWVGSN3uf22FPxNpSXK0B7Kg?key=aFQ0dTNrUjhFYmlWQ0Q2Mk8yZXJyckgzYnR5Qzh3
BRAMKI Z MECZU - GOL EKSPRESS 21 KOLEJKA
5:09 - GARBARNIA KRAKÓW- GKS GLINIK GORLICE
