gksglinik 2021 strona4
 

GLINIK PEWNIE WYGRAŁ Z KS ROPA W III RUNDZIE PUCHARU POLSKI PPN GORLICE

Piłkarze Glinika Gorlice występujący na co dzień w czwartej lidze małopolskiej nie mieli żadnych problemów z rozbiciem w Ropie beniaminka nowosądecko-gorlickiej „okręgówki”, tamtejszego KS aż 6:0. Niedzielna potyczka odbyła się w ramach 3. rundy Pucharu Polski na szczeblu PPN Gorlice. 

 

Piłkarze z Gorlic rozbili gospodarzy. W zespole Glinika pokazało się kilku młodych zawodników z rocznika 2006.

Fajnie rozgrywaliśmy piłkę, prowadziliśmy grę. Cieszy nie tylko nasza skuteczność, ale również fakt ogrywania się naszych młodych piłkarzy – komentuje dla Gorlice24.pl trener zespołu Tomasz Wacek.

W najbliższą niedzielę o godz. 17 w Bieczu Glinik w kolejnej rundzie Pucharu Polski zmierzy się z Podhalaninem.

Z kolei w piątek 28 lipca o godz. 18 na własnym stadionie GKS w trzecim letnim sparingu podejmie Karpaty Krosno, przedstawiciela trzeciej ligi grupy 4.

Ciężko pracujemy nad tym, by być optymalnie przygotowanym do startu ligi (pierwszy weekend sierpnia).
Z Podhalaninem będziemy mieli okazję sprawdzić się po raz drugi w krótkim odstępie czasu (w połowie lipca Glinik uległ mu w sparingu 1:5, ale grał w eksperymentalnym zestawieniu bez kilku ważnych ogniw). Zobaczymy jak to wszystko się poukłada. Mecze pucharowe traktujemy jako ważną formę przygotowań do sezonu – zauważa trener Wacek.

Co z transferami?

Póki co z gorlickim czwartoligowcem pożegnało się pięciu piłkarzy. Są to Kacper Stój, Sebastian Matuszyk, Kuba Matusik, Jacek Myśliwy i Aleks Gazda.

Aleks wybrał grę dla Karpat w wyższej lidze. Pozostali gracze postawili na edukację i musimy to uszanować.
W kwestii wzmocnień trwają obecnie rozmowy. Więcej będzie wiadomo niebawem, ale na pewno ci, których testowaliśmy w ostatnim czasie nie będą grać w naszej drużynie – podsumowuje opiekun gorlickiego Glinika.

KS Ropa – Glinik Gorlice 0:6 (0:3)

Bramki: 0:1 Piotrowski 15, 0:2 Śliwa 31, 0:3 Mituś 45, 0:4 Gogola 51, 0:5 Świechowski 60, 0:6 Świechowski 72.

Skład Glinika: Kubik - Kuliga, Krzysztoń, Gryboś, Dabrowski, Mituś Świechowski, Piotrowski, Bus, Śliwa, Gogola oraz Czochór, Martuszewski, Kuzio, Zakrzewski.


 

 

Deszcz goli w ostatnim sparingu.

Kilka dni temu Biało-niebiescy w swoim drugim meczu kontrolnym tego lata zmierzyli się z Cosmosem Nowotaniec, przedstawicielem czwartej ligi podkarpackiej, który w minionym sezonie triumfował w rozgrywkach, a mimo to… ostatecznie nie awansował do trzeciej ligi. W starciu rozegranym przy Sienkiewicza padło w sumie osiem bramek, po cztery dla każdej ze stron.

Wracając na moment do Cosmosu, powodem braku promocji do wyższej klasy rozgrywek była rezygnacja klubu umotywowana „niemożnością rozgrywania meczów w roli gospodarza na stadionie w Nowotańcu”.

Odnośnie samego sparingu nie brakowało w nim emocji, o czym świadczy ilość bramek. Gorliczanie prowadzeni przez trenera Tomasza Wacka, który zostaje w mieście nad Ropą na kolejny sezon, wystąpili już w o wiele mocniejszym zestawieniu niż w trakcie gry kontrolnej z Podhalaninem Biecz, triumfatorem Klasy Okręgowej grupy nowosądecko-gorlickiej, zakończonej pogromem 1:5 i miało to oczywiście przełożenie na boiskowe wydarzenia.

W składzie Glinika, który w minionej kampanii finiszował na ósmym miejscu w małopolskiej czwartej lidze (strata raptem trzech punktów do czwartej lokaty) zaprezentowało się aż trzech testowanych zawodników. Podobnie jak poprzedni gracz sprawdzany przez GKS w meczu z zespołem z Biecza zostali już odesłani do domu.

 


 

Glinik Gorlice – Cosmos Nowotwaniec 4:4

Bramki dla GKS: Śliwa, Gryboś, Buś, Piotrowski

sparingcosmos2023.jpg