GKS Glinik nie przerywa swojej passy, po zaciekłym meczu wygrywa z Radziszowianką Radziszów! Znów spotkanie otworzył gol samobójczy.
Biało-niebiescy są zdecydowanie na fali. W sobotę po raz dziewiąty z rzędu nie przegrali spotkania. Starcie z piłkarzami z Radziszowa zakończyło się 3 punktami dla Glinika. Mecz był pełen emocji nie tylko dla oglądajacych mecz kibiców, ale też wśród zawodników.
GKS GLINIK GORLICE - RADZISZOWIANKA RADZISZÓW
2:1
(2:0)
4' Michał Czabanowski
45+1' Damian Śliwa
60' Michał Ślaski
Sędziowie: Konrad Kolak, Karol Policht, Kacper Dyrek

Widzów: 400

23' T. Mituś, 36' K.Stój, 50' D. Kubik, 60' M. Świechowski, 77' T. Rząca,
30' D.Matyja, 50' P. Galos,76' M. Czabanowski, 79' P. Galos, 85' D. Derenda, 90+1' D. Danaj

79' D. Galos (2xż)
Spotkanie rozpoczęło się punktualnie o 18:00 i już po 5 minutach mieliśmy pierwszą bramkę. Bramkę dla Glinika zdobył... zawodnik Radziszowianki. Można powiedzieć, że mieliśmy niemal powtórkę ze spotkania z Termalicą, gdzie również wynik rozpoczął gol samobójczy

Zawodnicy Glinika od samego początku prezentowali bardzo dobrą grę i w początkowej fazie goście mieli problem z przebiciem się pod bramkę gospodarzy. Przebudzenie wśród rywali nastąpiło pod koniec pierwszej połowy, jednak żadna akcja nie okazała się skuteczna. Dominację gospodarzy podkreślił Damian Śliwa, który w 45 minucie w pięknym stylu pokonał bramkarza Radziszowianki. Sędzia chwilkę później odgwizdał koniec pierwszej połowy, która zakończyła się 2:0.
Druga połowa była już bardziej wyrówna i często obserwowaliśmy akcję za akcję. W 60 minucie sędzia podyktował kolejny rzut wolny, tym razem dla gości. Piłka po mocnym uderzeniu przecięła mur i wpadła do bramki. Na tablicy zobaczyliśmy 2:1.
Końcówka spotkania to prawdziwe emocje, rzuty rożne, kolejne wolne. Sędzia korzystał z żółtych kartoników pokazując je kilkukrotnie. Po faulu w polu karnym gospodarzy na zawodniku Glinika Radziszowianka musiała kontynuować grę w dziesiątkę. Dla zawodników będących na pograniczu strefy spadkowej wynik miał duże znaczenie i zaciekłość w rywalizacji nie zmalała. Ostatecznie jednak nie zobaczyliśmy więcej bramek i po doliczonych 6 minutach sędzia odgwizdał koniec spotkania.
Emocje do samego końca
Jednak to nie był koniec emocji. Kilka chwil po zakończonym spotkaniu sędzia podniósł do góry rękę z.... czerwonym kartonikiem wskazując na Dawida Kubika, który w trakcie samego meczu zobaczył już jedną żółtą kartkę. Nie znamy na tą chwilę dokładnego powodu, dla którego sędzia podjął taką decyzję. Oznacza ona jednak, że w kolejnym meczu z Wolanią na bramce zobaczymy Jakuba Matusika.
Mecz z Radziszowianką był kolejnym bardzo dobrym meczem w wykonaniu podopiecznych Tomasza Wacka. Przez całe spotkanie towarzyszyło zawodnikom pełne zaangażowanie i motywacja, a w dalszej grze nie przeszkadzały urazy odniesione w rozgrywce, jak w przypadku Łukasza Krzysztonia, który w pewnym momencie musiał mieć zabandażowaną głowę.
Sobotnim zwycięstwem Glinik przerwał passę Radziszowianki, która do tej pory odnotowała 7 spotkań bez porażki. Pod tym samym względem dla "Gieksy" był to już 9 mecz z rzędu. GKS wskoczył na 4. lokatę w tabeli ligowej z 51 punktami i do 3. miejsca brakuje już tylko 1 punktu.
zródło - www.gorlice24.pl
ZDJĘCIA Z MECZU W PONIŻSZYM LINKU - dzieki patrzonowi medialnemu Gorlice24.pl
https://gorlice24.pl/pl/15_fotorelacje/96_sport/2282_gks-glinik---radziszowianka-radziszow-1006.html
