Piłkarze Glinika Gorlice występujący na boiskach czwartej ligi małopolskiej pokonali kolejnego rywala. Podopieczni trenera Tomasza Wacka tym razem okazali się lepsi w Oświęcimiu od tamtejszej Unii wygrywając zasłużenie 2:0. Taka postawa cieszy trenera, musi też cieszyć kibiców.
UNIA OŚWIĘCIM - GKS GLINIK GORLICE
0:2
(0:1)
30' - Krzysztof Dąbrowski
62'- Krzysztof Dąbrowski

Sędziowie: Maciej Górski, Rafał Pąchalski,Maciej Koster

Widzów: 300

38' A. Gazda 55' K. Dąbrowski, 67' T. Rząca, 
26' H. Burda, 54 'M.Szewczyk
Dla rozpędzonych gorliczan była to już czwarta wygrana z rzędu (wliczając walkower nad Słomniczanką Słomniki, która wycofała się z ligi), a trzynasta ogółem.
Co ciekawe to Unia przed tym starciem była w tabeli wyżej niż GKS, ale dzięki wyjazdowej wygranej ekipa trenera Wacka zrównała się z tym zespołem punktami, a dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich meczów to Glinik jest w tym momencie wyżej zajmując ósmą pozycję.
GKS GLINIK GORLICE
Dawid Kubik, Tomasz Rząca, Łukasz Krzysztoń, Krzysztof Dąbrowski, Jacek Myśliwy, Damian Śliwa, Piotr Gogola, Tomasz Mituś, Mateusz Świechowski, Dawid Kuliga, Aleksander Gazda
Rezerwa
Jakub Matusik, Piotr Martuszewski, Dawid Drąg, Kacper Stój, Sebastian Buś, Sebastian Matuszyk,Kamil Gryboś, Kacper Piotrowski
UNIA OŚWIĘCIM
Mateusz Czyż, Szymon Babiuch, Patryk Lichota, Jakub Antkiewicz, Damian Wilczak, Michał Szewczyk, Henryk Burda, Arkadiusz Czapla, Artur Czarnik, Igor Lewandowski, Bartosz Ryszka,
Rezerwa:
Filip Lichański, Kacper Szmidt, Jakub Snadny, Marcin Kateusz, Igor Pawela
Chciałoby się powiedzieć: passo trwaj. To kolejna nasza wygrana, do tego kolejna zasłużona. Takie mecze bardzo cieszą, gdy zespołowi dużo wychodzi – jest polot w ataku, skupienie w obronie, miło też, że nasi młodzi zawodnicy pokazują wielką chęć do gry i wykazują się zaangażowaniem – przyznaje w rozmowie z portalem Gorlice24.pl opiekun gorliczan Tomasz Wacek.
Jak padły gole dla gorliczan? Najpierw Damian Śliwa sprytnie zagrał piłkę do Krzysztofa Dąbrowskiego, a ten wpakował ją między słupki. Następnie Aleksander Gazda popisał się długim podaniem do wspomnianego Dąbrowskiego i ten ponownie pognębił miejscowych.
Cała nasz drużyna pokazała charakter, waleczność do końca. Były oczywiście również momenty, w których musieliśmy pocierpieć, ale ogółem cały zespół zagrał na wysokim poziomie. Takie mecze jak ten budują pewność siebie – ocenia trener Wacek.
Jak dodaje opiekun gorlickiego czwartoligowca, punkty były Glinikowi bardzo potrzebne, a miejsce w czołowej dziesiątce to miła sprawa.
Mamy swoje cele, by mocno zakotwiczyć w tej dziesiątce. Patrzymy też jednak na to, co dzieje się za naszymi plecami. Musimy w każdym ze spotkań grać konsekwentnie. W ostatnich spotkaniach cała nasz drużyna pracowała solidnie w każdej formacji, wszędzie mieliśmy silne punkty – począwszy od napastników, kończąc na bramkarzu.– wylicza Tomasz Wacek.
Do końca sezonu w czwartej lidze małopolskiej pozostało jeszcze siedem kolejek.
Ta końcówka będzie niezwykle emocjonująca. Póki co jesteśmy w przysłowiowym niebie, ale pamiętamy, że do tego piekła wcale nie jest daleko. Nadal musimy pracować i zdobywać punkty. Jak pokazuje nasza tabela, różnice punktowe nie są duże i jeszcze wiele może się wydarzyć – podsumowuje trener GKS.
W najbliższą sobotę o godz. 16.00 zespół z miasta nad Ropą podejmie u siebie piątą Barciczankę Barcice. Obie ekipy w tabeli dzielą raptem dwa punkty. Serdecznie zapraszamy na to spotkanie.
zródło- www.gorlice24.pl
