W dniu 15 kwietnia po 13 latach na stadion przy ulicy Sienkiewicza powróciła drużyna z Andrychowa. Sympatycy i kibice Glinika Gorlice długo oczekiwali na to spotkanie, natomiast zawodnicy po ostatnich niepowodzeniach bardzo chcieli w końcu zapunktować w tej kolejce. Podopieczni trenera Tomasza Wacka pokazali sie z bardzo dobrej strony i wygrali to spotkanie 2:0.
GKS GLINIK GORLICE - BESKID ANDRYCHÓW
2:0
(2:0)
32' Piotr Gogola (k)
41' Damian Śliwa

Sędziowie: Dominik Hebda, Tomasz Konstanty, Marcin Michta

Widzów: 600

18' Ł. Krzysztoń, 44' D. Śliwa, 70' D. Kuliga, 82' K. Gryboś, 87' T. Rząca 
44' P. Koim 

GKS GLINIK GORLICE

Dawid Kubik, Piotr Martuszewski, Tomasz Rzaca, Dawid Drąg, Łukasz Krzysztoń, Krzysztof Dąbrowski, Damian Śliwa, Piotr Gogola, Sebastian Buś, Dawid Kuliga, Aleksander Gazda,
Rezerwa:
Jakub Matusik, Jacek Myśliwy, Kacper Stój, Tomasz Mituś, Sebastian Matuszyk, Kamil Gryboś, Kacper Piotrowski
BESKID ANDRYCHÓW

Kacper Zaremba, Dawid Nagi, Konrad Tatarczyk, Kacper Śleziak, Tomasz Kaczmarczyk, Michał Tylek, Eryk Ceglarz, Patryk Koim, Dariusz Kapera, Filip Krasiński, Szymon Wróblewski
Rezerwa
Grzegorz Gacur, Konrad Kopytko, Artur Mizera, Daniel Budka, Kacper Malarz, Patryk Matysek, Miłosz Koczur
Dla kibiców Glinika był to najważniejszy mecz sezonu. Rywalem GKS-u był Beskid Andrychów, a samo spotkanie przez policję zostało uznane za mecz podwyższonego ryzyka.
Po jesiennej porażce w Andrychowie dziś biało-niebiescy świętują zdobycie 3 punktów.
W związku z zapowiadanym przyjazdem kibiców drużyny z Andrychowa policja zaangażowała się w zabezpieczenie spotkania. Zwiększoną mobilizację służb było widać w całych Gorlicach. Kibice Beskidu dotarli na miejsce pod eskortą policji, a na miejscu pod ogrodzeniem stadionu wytyczona została dla nich specjalna strefa, którą z dwóch stron zabezpieczali policjanci. Do zabezpieczenia meczu został użyty również policyjny dron. Na szczęście nie doszło do żadnych incydentów ze strony kibiców.
O ile ze strony gości do Gorlic przyjechało kilkudziesięciu kibiców, to fani Glinika wypełnili trybuny z obu stron stadionu. Takiej frekwencji nie było od meczu na stulecie klubu!
Samo spotkanie, co trzeba przyznać było dobrym meczem w wykonaniu Glinika. W rundzie jesiennej w wyjazdowym meczu gorliccy piłkarze zostali pokonani 0:4. Tym razem gra była zupełnie inna. Chociaż walka była stosunkowo wyrównana, to Glinik miał więcej okazji na zdobycie goli. Tym razem nie widzieliśmy wielu błędów i strat piłki, a dominowało zaangażowanie i chęć wygrania meczu.
W dzisiejszym spotkaniu pokazaliśmy swoje zaangażowanie i determinację. Rzut karny w wykonaniu Piotrka Gogoli otworzył wynik, a później Damian Śliwa celnym zagraniem z główki podwyższył wynik na 2:0. Beskid Andrychów potrafi zaskoczyć swoją grą, dziś jednak zdołaliśmy utrzymać przewagę do samego końca nie dając gościom wielu okazji na zdobycie bramki.
Oba gole zobaczyliśmy w pierwszych 45-minutach spotkania.
W 32 minucie pierwszego gola w spotkaniu zdobył z rzutu karnego Piotr Gogola.Po zagraniu piłki ręką przez obrońcę Beskidów sędzia zmuszony został pokazać "11".
Bramkę na 2:0 zdobył strzałem głową w w 41 minucie Damian Śliwa.
Druga połowa nie przyniosła zmiany wyniku, chociaż było kilka okazji do jego podwyższenia.
Obie drużyny mają obecnie po 28 punktów i sąsiadują w tabeli ligowej (13. pozycja Beskid Andrychów i 14. pozycja Glinik Gorlice).
W przerwie spotkania na środku murawy wręczono wyjątkowy szalik wyjątkowemu kibicowi. Maciej "Mickey" Mika, chociaż mieszka obecnie za granicą w swojej kolekcji posiada wszystkie szaliki gorlickiego klubu i cały czas wspiera Biało-niebieską drużynę. W trakcie spotkania do wygrania była również koszulka z autografem, którą na to spotkanie przekazał Jakub Błaszczykowski.
źródło www.24gorlice.pl - patron medialny GKS Glinik Gorlice
OBSZERNA FOTORELACJA Z MECZU W LINKU PONIŻEJ
https://gorlice24.pl/pl/15_fotorelacje/96_sport/2166_gks-glinik-gorlice---beskid-andrychow.html

W dzisiejszym spotkaniu pokazaliśmy swoje zaangażowanie i determinację. Rzut karny w wykonaniu Piotrka Gogoli otworzył wynik, a później Damian Śliwa celnym zagraniem z główki podwyższył wynik na 2:0.