Piłkarze Glinika Gorlice ponieśli srogą porażkę w ramach 21. kolejki rozgrywek czwartej ligi małopolskiej. Piłkarze trenera Tomasza Wacka w Wielką Sobotę polegli w Limanowej z tamtejszą Limanovią aż 2:6
LIMANOVIA LIMANOWA - GKS GLINIK GORLICE
6:2
(3:0)
23' Kamil Palacz (rz. karny)
29' Paweł Pławecki
37' Kamil Palac
49' Tomasz Turek
57' Kamil Palacz
69' Dawid Kuliga
89' Damian Śliwa
90' Norbert Uchacz

Sędziowie: Dawid Gażdziak, Mateusz Firek, Bartosz Zabrzewski, (Nowy Targ)

Widzów: 300

21' P. Martuszewski, 33' M.Świechowski, 34' T. Rząca, 55' K. Dąbrowski,63' D. Kuliga ![]()
GKS GLINIK GORLICE

Kubik – Martuszewski (60 Gryboś), Rząca (60 Stój), Krzysztoń, Dąbrowski (60 Buś) – Drąg, Gogola, Matuszyk (56 Śliwa), Świechowski – Kuliga (86 Piotrowski), Gazda.
LIMANOVIA LIMANOWA

Pietrzak – Bandarenka, Belski (60 K. Mus), Kadous (79 Uchacz), Matras (65 Skrzatek) - Kurczab, Krzyżak, Kurek, Ciesielski (76 R. Pławecki) – Palacz (60 Kulig), P. Pławecki.

Spotkanie z Glinikiem Limanovią rozstrzygnęło się już w pierwszej połowie. Dużo lepiej czujący się na swojej sztucznej murawie limanowianie prowadzili po 45 minutach już 3:0 po golach Palacza, który strzelił dwie bramki oraz Pławeckiego.
Gorliczanie jakby zamroczeni nie potrafili przeciwstawić się rozpędzonym rywalom, którzy konstruowali wiele akcji nie tylko bokami, ale również w środkowej strefie boiska.
Po przerwie nasz zespół nie zdołał podjąć walki z dobrze grającym rywalem. Gospodarze po przerwie nie zwalniali tempa i zdobywali kolejne bramki. W 49 minucie po asyście Matrasa bramkę zdobywa Tomasz Kurek.
Kolejna bramka dla Limanowej była tylko kwestią czasu.
Niespełna po 10 minutach wynik podwyższył w 57 minucie po asyscie Bilskiego ponownie Kamil Palacz. Była to jego trzecia bramka w tym spotkaniu.
Przy wyniku 5:0 nastąpiło duże rozluźnienie wszeregach Limanovii i dzięki temu nasz zespół zdołł zdobyć dwa gole.
W 69 minucie gola dla Glinika zdobyl Dawid Kuliga.
W dalszej częsci meczu oba zespoły rozgrywały wyrównane spotkanie. Przez 20 minut wynik nie ulegał zmianie, aż do 89 minuty. gdzie ponownie bramkę zdobył Glinik Gorlice. Strzelcem w końcówce spotaknia został Damian Śliwa.
Jednak wynik spotkania ustalił w 90 minucie Norbert Uchacz po asycie Kurka. Tym samym strzelając ósmego gola w tym spotkaniu. Podopieczni trenera Pawła Zegarka zasłużenie wygrali na własnym boisku z naszym zespołem 6:2.
Ustawiliśmy sobie ten pojedynek już do przerwy. Zagraliśmy przede wszystkim skutecznie, wykorzystując wypracowane okazje. Po zmianie stron kontrolowaliśmy spotkanie. Przy wyniku 5:0 nastąpiło duże rozluźnienie w naszych szeregach i dzięki temu rywale zdobyli dwa gole. Mobilizacja w drużynie jest duża i ciężka praca na treningach przekłada się na wyniki. - trener Limanovii Peweł Zegarek
Zostawiliśmy przeciwnikom zbyt wiele miejsca i Limanovia w stu procentach to wykorzystała. Wracamy na tarczy, to będą dla nas smutne święta. Niestety, ale moi zawodnicy nie zagrali tak jak planowaliśmy zagrać, nie wypełnili założeń na to spotkanie. Przeciwnicy wygrali zasłużenie. Nie spodziewaliśmy się jednak, że stracimy tyle goli. Zbyt wiele było dziś niestety błędów z naszej strony i tak jak powiedziałem Limanovia potrafiła je bezwzględnie wykorzystać.- trener Glinika Tomasz Wacek
Już w najbliższa sobotę 15 kwietnia zapraszamy na mecz kolejki tego sezonu. Dla kibiców naszego zespołu będzie to najważniejszy mecz rundy wiosennej. Nasz zespół podejmować będzie Beskid Andrychów. Spotkanie rozegrane zostanie o godz 16.00 przy Sienkiewicza. Zapraszamy.
Galeria z meczu dostępna pod linkiem poniżej:
https://www.facebook.com/media/set/?vanity=pksphotographypiotrsliwa&set=a.907881890554287
zdjęcia dzieki uprzejmości PKS Photography


