W sobotę 1 kwietnia na własnym stadionie GKS Glinik Gorlice w ramach 20 kolejki IV ligi JAKO Małopolska podejmował zespół Lubań Maniowy. Plasująca się wyżej w tabeli drużyna gości nie przyjechała do Gorlic w roli faworyta, gdyż obie drużyny dzieliło tylko 2 punkty różnicy. Mecz ze wskazaniem na remis niestety zakończył się zwycięstwem zespołu Lubania 2:3.
GKS GLINIK GORLICE - LUBAŃ MANIOWY
2:3
(0:2)
11' Patryk Duda
38' Jan Chlipała
79' Piotra Gogola
81' Ruslan Skydar
90+3 Piotr Gogola (rz. karny)
Sędziowie: Paweł Gądek, Łukasz Dynarowicz, Marta Chmioła

Widzów: 350

87' Sebastian Matuszyk ![]()
52' Jan Chlipała, 80' Piotr Bryja, 90+2 Artur Świerad ![]()
Sobotnie spotkanie Glinika z Lubaniem Maniowy od pierwszych minut nie wróżyło dobrego wyniku. Druga połowa jednak dostarczyła sporo emocji, a zwłaszcza sama końcówka, kiedy biało-niebiescy byli o włos od remisu.
GKS GLINIK GORLICE

D. Kubik, T. Rząca, L.Krzysztoń, K. Dąbrowski, D. Śliwa, P. Gogola, S.Buś, M. Świechowski, D. Kuliga, A. Gazda, K. Gryboś
Rezerwa:
J. Matusik, P. Martuszewski, J. Myśliwy, K. Stój, S. Matuszyk, K. Piotrowski
LUBAŃ MANIOWY

Świerad – Chlipała, Zaika, Diaz, Chernauski (60 Barnowski), Jandura (78 Bałos), Ligienza, Duda (65 Bryja), Magdziarczyk, Potoniec (70 Sobuś), Kasperczyk (55 Skydan)

Początek spotkania nie zachwycił gorlickich kibiców, którzy po raz kolejny licznie zgromadzili się na trybunach. Już w 11 minucie przyjezdna drużyna wyszła na prowadzenie po trafieniu Potońca. Biało-niebiescy grali w osłabieniu, przede wszystkim dało się odczuć brak środkowego obrońcy, Dawida Drąga. Kapitan GKS-u musiał tym razem pauzować za kartki.
Niestety częsta utrata piłki skutkowała drugim golem na Lubania Maniowy. Kubik został pokonany przez Chlipałę w 37 minucie. Z wynikiem 0:2 zawodnicy zeszli do szatni.
Druga połowa przyniosła przebudzenie w drużynie gospodarzy. Było widać zdecydowanie więcej zaangażowania i skuteczniejszego wyprowadzania piłki. Nie zabrakło celnych strzałów, które jednak bramkarz gości dzięki refleksowi skutecznie wybraniał. Pokonał go dopiero Piotr Gogola w 80 minucie dając szansę na wyrównanie. Niestety szybka kontrofensywa zakończyła się skutecznym zagraniem w światło bramki przez Skydana i na tablicy pojawiło się 1:3.
Ostatnie minuty to zaciekła walka podopiecznych Tomasza Wacka, którzy kilkukrotnie byli blisko zdobycia kolejnego gola. Okazja się nadarzyła, kiedy sędzia podyktował rzut karny. Dzięki uderzeniu Gogoli w 92minucie spotkania na koncie GKS-u pojawiła się druga bramku.
W spotkaniu mieliśmy aż 10 zmian - obaj trenerzy wykorzystali pełną pulę.
Po dwudziestu kolejkach czwartej ligi małopolskiej Glinik zajmuje trzynaste miejsce (25 punktów – 8 zwycięstw, 1 remis, 11 porażek; bilans bramkowy 35 do 39) i ma dwanaście „oczek” przewagi nad strefą spadkową.
Lubań jest dziewiąty (30 pkt). W Wielką Sobotę GKS zagra na sztucznej murawie w Limanowej z nieobliczalną Limanovią (14. miejsce, 23 pkt), która w miniony weekend urwała punkty liderowi Wiślanom Jaśkowice remisując z faworytami 0:0. Początek tego starcia o godz. 14.00
![]()
Niestety, ale przespaliśmy pierwszą połowę. Daliśmy się dwukrotnie zaskoczyć i do przerwy przegrywaliśmy dwoma bramkami. Ciężko było odrobić taką stratę. Walczyliśmy jednak w drugiej połowie o jak najlepszy rezultat. Zanotowaliśmy kontaktowe trafienie, ale przeciwnicy odpowiedzieli trzecim golem. Szkoda, że tak się stało, bo przy stanie 1:2 wiele mogło się jeszcze wydarzyć…
W samej końcówce zmniejszyliśmy rozmiary porażki, ale trzeba sobie szczerze powiedzieć, że Lubań był od nas lepszy i należą mu się brawa za wygraną.
FOTORELACJA Z MECZU - PONIŻSZY LINK
https://gorlice24.pl/pl/15_fotorelacje/96_sport/2146_gks-glinik-vs-luban-maniowy.html
dzięki uprzejmości www.gorlice24.pl - Partner medialny biało-niebieskich
