Piłkarze gorlickiego czwartoligowca w sobotnim starciu z Wiślanami w Jaśkowicach nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Lider rozbił gości 5:2 i umocnił się na prowadzeniu w rozgrywkach czwartej ligi małopolskiej.
WIŚLANIE JAŚKOWICE - GKS GLINIK GORLICE
5:2
(3:1)
8' - Jakub Seweryn
13'- Bartosz Tetych
30'- Monsuru Adisa
43'- Piotr Gogola
59'- Dawid Dynarek
64'- Aleksander Gazda
75'- Jakub Seweryn
Sędziowie: Mateusz Pytel, Mariusz Kucia, Grzegorz Oleszkowicz

Widzów: 300

11' - N. Morawski
72' D. Drąg, 45+1 D. Śliwa, 82' K. Piotrowski
GKS GLINIK GORLICE

Kubik – Buś (60. Gryboś), Dąbrowski, Drąg, Gazda, Gogola, Krzysztoń, Martuszewski (65. Piotrowski), Rząca (8. Stój), Śliwa, Świechowski
WIŚLANIE JAŚKOWICE

Ropek – Dynarek, Tetych (70. Czarnecki), Jaklik, Lewiński, Krasuski (65. Żaba), Rakowski, Seweryn, Pischinger (83. Gałka), Morawski, Monsuru (76. Cholewa)
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 7. minucie, ale to Glinik jako pierwszy miał świetną okazję bramkową.
Przyjezdni nie potrafili jednak wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem, z czego skrzętnie skorzystali Wiślanie i za sprawą Seweryna po kontrze objęli prowadzenie.
2:0 zrobiło się po kolejnych pięciu minutach, a w 27. minucie ładnie zza szesnastki przymierzył Monsuru i było już 3:0.
Glinik odpowiedział golem Piotrka Gogoli po rzucie rożnym na kilka minut przed przerwą. W 63. minucie przy stanie 1:4 futbolówkę między słupkami umieścił Gazda (po rozegraniu z rzutu rożnego).
Na kwadrans przed końcem zespołową akcję wykończył Seweryn ustalając rezultat meczu.
Dla zawodników Tomasza Wacka była to dziesiąta przegrana w bieżącym sezonie, ale warto dodać, że Glinik ma również w dorobku osiem zwycięstw i remis, co sprawia, że gracze z miasta nad Ropą mają osiemnaście punktów przewagi nad strefą spadkową.
Wiślanie pewnie przewodzą ligowej stawce mając na chwilę obecną dwanaście punktów przewagi nad rezerwami Bruk-Bet Termalica Nieciecza.
Glinik po dziewiętnastu spotkaniach plasuje się na dwunastym miejscu i ma na swoim koncie dwadzieścia pięć punktów.
zródło - www.gorlice24.pl
Wiślanie byli bardzo skuteczną drużyną. Mają jakościowych zawodników i przewyższali nas pod tym względem. Z naszej strony były jednak fajne momenty. Niestety zdarzyło się i tak, że my graliśmy, a Wiślanie strzelali…- podsumował trener Tomasz Wacek.

