W sobotę na gorlickim stadionie biało-niebiescy podjęli nowego rywala w ramach rozgrywek IV - ligowych. Spotkanie z Unią Oświęcim było bardzo emocjonujące, które zakończyło się minimalną wygraną druzyny gości.
GKS GLINIK GORLICE - D&R UNIA OŚWIĘCIM
1:2
(1:1)
17' Piotr Gogola
34' Bartosz Ryszka
46' Arkadiusz Czapla

Sędziowie: Paweł Gądek, Mariusz Giża, Marcin Frączek

Widzów: 400
Żółte kartki: 53' T. Rząca, 90+6 T. Rząca, 58' D. Kuliga, 80' P. Harwat, 80' K. Szewczyk, 80' M. Szewczyk, 65' I. Lewandowski, 90+2 I. Pawela, 82' M. Kołodziej (trener)
Czerwona kartka: 90+6' T. Rząca (2xżółta)

GKS GLINIK GORLICE

P. Harwat, Ł. Krzysztoń, T. Rząca, K. Stój, D. Śliwa, P. Gogola, S. Matuszyk, M. Świechowski, D. Kuliga, K. Gryboś, A. Gazda
Rezerwa:
D. Kubik, J. Myśliwy, S. Buś, P. Rąpała, A. Juszczak, K. Piotrowski.
D&R UNIA OŚWIĘCIM

D. Maciejowski, K. Szewczyk, Sz. Babiuch, P. Lichota, D. Wilczak, M.Szewczyk, B. Ryszka, H. Burda, A. Czarnik, I. Lewandowski, A. Czapla
Rezerwa:
K. Szmidt, K. Kikla, J. Standy, B. Szcząber, M. Kateusz, T. Kaleta, I. Pawela
Dwie biało-niebieskie drużyny na murawę gorlickiego stadionu weszły równo o 16:00. Glinik Gorlice wystąpił w niebieskich koszulkach i białych spodenkach, natomiast Unia na odwrót - w białych koszulkach i niebieskich spodenkach.
Początek spotkania był bardzo obiecujący. Z jednej strony gra dość wyrównana, to jednak szala przechylała się na konto gospodarzy. Już w pierwszych minutach Glinik miał sytuacje bramkowe. W jednej z nich piłka o włos ominęła bramkę Unii i wskutek mocnego strzału "opuściła" teren stadionu. Niewiele zabrakło również GKS-owi do zdobycia gola, kiedy piłka uderzyła w słupek.
Napędzeni dobrym początkiem i podpowiedziami trenera Tomasza Wacka zawodnicy gorlickiego klubu napierali na bramkę gości, aż w końcu w 17 minucie na wyszli na prowadzenie. Bramkowa sytuacja była bardzo dynamiczna, padło kilka strzałów w światło bramki, które wybraniali zawodnicy Unii. Ostatecznie piłkę w siatce po świetnym uderzeniu umieścił Piotr Gogola.
Niestety był to pierwszy i ostatni gol dla biało-niebieskich. Strata bramki już na początku spotkania zmobilizowała Unię do ostrzejszej gry. Coraz częściej mogliśmy zobaczyć sytuacje pod bramką biało-niebieskich. Tu zabłysnął Harwat, który wybronił setkę z kilku metrów wybijając piłkę ponad bramkę.
Ostatecznie jednak goście wykorzystali sytuację podbramkową i pokonali bramkarza GKS, któremu zabrakło dosłownie kilku centymetrów do zatrzymania piłki. W ten sposób w 34 minucie na tablicy zobaczyliśmy wynik 1:1.
Remis został dotrzymany do końca pierwszej połowy spotkania. Niestety jedna z pierwszych akcji doprowadziła do straty kolejnej bramki przez Glinik. 47 minuta przyniosła gościom prowadzenie 1:2. Kilkanaście minut później doszło do zdarzenia kibicem, który prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu. Wtargnięcie na boisko spowodowało przerwę w grze, która mogła się zakończyć nawet walkowerem. Ostatecznie po kilku minutach grę wznowiono, jednak klub prawdopodobnie będzie musiał ponieść karę za zdarzenie.
Wynik na korzyść Unii nie zmienił się już do końca spotkania, choć Glinik miał kilka okazji i był bliski zdobycia bramki. W doliczonym czasie gry walka była już naprawdę zaciekła, goście próbowali przytrzymać grę wykorzystując każdą okazję do tego. Emocje wzbudziło między innymi wiązanie sznurowadeł w bucie bramkarza Unii przez jednego z zawodników. Ostra walka do ostatnich minut doprowadziła to czerwonej kartki, którą zobaczył Rząca (druga żółta kartka).
źródło www.gorlice24.pl
FOTORELACJA Z MECZU
https://gorlice24.pl/pl/15_fotorelacje/96_sport/1854_gks-glinik-gorlice---unia-oswiecim-2409.html
