Piłkarze Glinika Gorlice w sobotnim meczu 23. kolejki rozgrywek 4. Ligi małopolskiej przegrali w Krakowie z tamtejszą Wieczystą II Kraków 2:3. To miejscowi byli murowanym faworytem tego starcia. Zespół rezerw wzmocniony zawodnikami z pierwszej drużyny okazał się lepszy i wyszarpał zwycięstwo w końcowych sekundach meczu. Drużynie Glinika należą się brawa za walkę, ale straconych punktów szkoda i to mocno, tym bardziej że ekipa trenera Łukasza Krzysztonia prowadziła do 77 minuty już 2:0.
WIECZYSTA II KRAKÓW - GKS GLINIK GORLICE
3:2
(0:1)
39' - Michał Supel
52'' - Jakub Koźma
77' - Kamil Banachowicz
90' - Kamil Banachowicz
90+5 - KamilBanachowicz

Sędziowie: Tomasz Konstanty, Michał Fudala, Szymon Olchawa

Widzów: 100

31' M.Szafran, 88' P. Gogola, 90+1 D.Kuliga, 90+5' J. Koźma,90+5' K.Zięba,
81' K. Banachowicz, 89' K.Szewczyk, 90+5' K. Szewczyk,90+6' K.Gutkowski

90+5' K.Szewczyk
Gorliczanie przez większą część meczu kontrolowali wydarzenia na boisku. Skuteczna gra przyniosła efekty w postaci dwóch bramek. Na listę strzelców wpisali się Michał Supel oraz Jakub Kozma, dając swojej drużynie komfortowe prowadzenie 2:0.
Glinik Gorlice nie przestraszył się wyżej notowanej drużyny rezerw Wieczystej Kraków. Początkowo oba zespoły szukały okazji do zdobycia bramki i otworzenia wyniku tego spotkania. Glinik przez większość pierwszej połowy atakował na bramkę gospodarzy. Ataki przyniosły rezultat w 39 minucie. Michał Supel przejął piłkę na 30 metrze po wybiciu jej przez obrońców gospodarzy i ruszył z nią w kierunku pola karnego. Wymanewrował obrońców, przełożył piłkę na lewą nogę i z 16 metrów pod poprzeczkę pięknym strzałem pokonał Kacpra Gutkowskiego. Po pierwszej połowie biało-niebiescy prowadzili 0:1.
Po przerwie Glinik nadal atakował na bramkę zespołu z Krakowa. Po składnej akcji całego zespołu ze środka pola Mateusz Szafran zagrał do Muni, który przedłużył poddane do Olejnika, a ten zagraniem wzdłuż pola karnego obsłużył wbiegającego Jakuba Koźmę, który strzałem po ziemi zdobył bramkę na 0:2. Glinik prowadził od 52 minuty 0:2.
Wydawało się, że Glinik ma mecz pod kontrolą i sięgnie po kolejne trzy punkty w rozgrywkach czwartej ligi małopolskiej. Nic nie zapowiadało, że dalsze losy spotkania potoczą się na niekorzyść zawodników z Gorlic
Przełom w meczu nastąpił w 77 minucie. Ataki gospodarzy przyniosły gola kontaktowego. Po stałym fragmencie gry, z rzutu rożnego po zamieszaniu w polu karnym najbliżej piłki znalazł się Kamil Banachowicz, który z 4 metra sprytnym strzałem pokonał bramkarza Glinika.
Jak się później okazało był on strzelcem pozostałych bramek tego spotkania. To był moment, który całkowicie odmienił obraz spotkania.

Wieczysta po tym golu na ostatni kwadrans przed końcem spotkania ruszyła do zdecydowanego ataku. Krakowianie wykorzystali chwilę dekoncentracji Glinika i z każdą minutą coraz bardziej naciskali.
Napór przyniósł efekt w doliczonym czasie gry, kiedy padły kolejne dwa gole dla Wieczystej II. Bohaterem gospodarzy został Kamil Banachowicz.
W pierwszej minucie doliczonego czasu po dośrodkowaniu Kamila Dankowskiego z wysokości pola karnego, piłka trafia dokładnie na głowę Banachowicza, który doprowadza do remisu, wykorzystując swoje warunki fizyczne jak i brak organizacji w obronie Glinika.
W 90+5 minucie spotkania Glinik próbował jeszcze zaatakować, lecz strzał Szymona Stasika wylądował nad bramka gospodarzy.
Po tej akcji zawodnicy Glinika nie zdążyli zorganizować się w obronie, co wykorzystała Wieczysta. Długie podanie ze środka boiska w rejon pola karnego trafia na głowę Dankowskiego, który dogrywa do niepilnowanego Banachowicza, a ten strzałem z pierwszej piłki z 18 m pokonuje po raz trzeci Mateusza Krawczyka.
Snajper Wieczystej pojawił się na boisku w 59 minucie i w ciągu zaledwie kilkudziesięciu minut zdobył trzy bramki, odwracając losy meczu.
To właśnie jego skuteczność sprawiła, że Glinik z pewnego zwycięstwa spadł wprost w sportowe rozczarowanie. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla Wieczystej II Kraków. Dla Glinika to bolesna porażka, zwłaszcza że jeszcze kilkanaście minut przed końcem wszystko wskazywało na ich zwycięstwo.
Zespół z Gorlic nie dopisał punktów do ligowej tabeli, przerywając swoją dobrą serię. W dwóch poprzednich spotkaniach gorliczanie sięgali po zwycięstwa, tym razem jednak musieli uznać wyższość rywali.
Kolejny mecz będzie okazją na poprawienie dorobku punktowego w tabeli. Glinik Gorlice rozegra spotkanie na własnym boisku z zespołem ZKS Unia Tranów.
Mecz w Wielką Sobotę o godzinie 11.00 przy Sienkiewicza.
LINK DO MECZU
https://app.veo.co/matches/20260328-untitled-recording-2026-03-28_10-03-34-ve136a74/


