W sobotę, 30 sierpnia, na stadionie w Gorlicach miejscowy Glinik zaprezentował się z bardzo dobrej strony i pewnie pokonał Limanovię Limanowa 4:1. Kibice zobaczyli widowisko pełne emocji i ciekawych akcji.
GKS GLINIK GORLICE - MKS LIMANOVIA LIMANOWA
4:1
(1:0)
37' Dawid Kuliga
54' Piotr Gogola
64' Szymon Stasik
73' Fabian Nowak
84' Mateusz Szafran

Sędziowie: Mateusz Czuchra, Stefan Mac, Grzegorz Ciężobka

Widzów: 500

![]()
15' M. Geci, 80' Ł. Gambal
![]()
62' F. Nowak
Warto przypomnieć, że już w lipcowym sparingu gorliczanie rozgromili rywali aż 6:0 – i tym razem również nie dali im żadnych szans.
Początek spotkania nie należał do najbardziej widowiskowych – obie drużyny miały problem z wejściem w mecz i długo brakowało klarownych okazji. Przełom nastąpił w 36. minucie, gdy Dawid Kuliga popisał się piękną, indywidualną akcją i pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Wynik 1:0 utrzymał się do końca pierwszej połowy.
Druga część meczu rozpoczęła się znakomicie dla gospodarzy. W 54. minucie Gogola wykorzystał dezorientację obrońcy Limanovii. Zawodnik Glinika bez wahania podwyższył wynik na 2:0. Chwilę później (55. minuta) na boisku pojawił się Rojek, zmieniając Kacpra Olejnika.
Glinik nie zwalniał tempa. W 63. minucie po ładnej, zespołowej akcji piłkę w siatce umieścił Szymon Stasik, a trzy minuty później trener zdecydował się na kolejną roszadę – Szafran wszedł za Geciego. Limanovia odpowiedziała w 73. minucie, zdobywając bramkę kontaktową i zmniejszając straty do stanu 3:1.
Gospodarze szybko jednak wrócili do ofensywnej gry. W 74. minucie na murawie pojawił się młodzieżowiec Gambal (za Vasila Andoniego), a w 84. minucie Szafran popisał się pięknym strzałem sprzed pola karnego, ustalając wynik na 4:1.
Do końca meczu szkoleniowiec Glinika dokonał jeszcze kilku zmian – w 85. minucie Dąbrowski zastąpił Koźmę, a w 88. minucie Świechowski zmienił Michała Supela. Rezultat nie uległ już zmianie i Glinik mógł cieszyć się z efektownego zwycięstwa przed własną publicznością.
Pytamy trenera Krzysztonia o to, czy aby nie jest zaskoczony tak udanym startem nowego sezonu. Wszak jeszcze niedawno słusznie zauważał, że rywale znając potencjał GKS, będą podwójnie zmotywowani na rywalizację z Glinikiem.

Czy jest zaskoczenie? Na pewno chcieliśmy wystartować jak najlepiej. Cieszymy się z tego, że to nam się udało. Chcieliśmy punktować w każdym meczu, to był nasz główny cel. Patrząc jednak po naszych transferach wiedzieliśmy, że będziemy nawet mocniejsi niż w tamtych rozgrywkach.Nie możemy się jednak niczym za bardzo zadowalać, musimy być w pełni skupieni na każdym najbliższym starciu i dawać z siebie wszystko - Łukasz Krzysztoń
Sytuacja kadrowa gorliczan jest niezła za dwoma wyjątkami - od początku rundy na uraz kostki narzeka Kacper Zięba. Z kolei Tomasz Rząca powoli wraca do zdrowia po urazie mięśniowym.
W najbliższej kolejce Glinik podejmie u siebie Pcimiankę Pcim, która dotąd zanotowała 3 remisy i 2 porażki (sobota, godz. 16). Rywal miał grać u siebie, ale swoje zrobiła modernizacja tamtejszego obiektu.
źródło - www.gorlice24.pl - Patron Medialny Glinika Gorlice
FOTORELACJA Z MECZU
https://gorlice24.pl/pl/15_fotorelacje/96_sport/6326_gks-glinik-gorlice---limanovia-limanowa.html
RETRANSMISJA Z MECZU - www.halogorlice.info

