tlo 2018 big3

PODZIAŁ PUNKTÓW PIŁKARZY GLINIKA W BOCHNI

W sobotnie popołudnie 14 kwietnia piłkarze Glinika rozegrali kolejny mecz wyjazdowy. Tym razem udali się do Bochni, aby tam zmierzyć się z drużyną Bocheńskiego Klubu Sportowego. Glinik przed tym spotkaniem rozegrał bardzo dobry mecz w Limanowej co zaowocowało zdobyciem 3 punktów. Natomiast BKS Bochnia uległ na stadionie rezerw Sandecji.  Gospodarze walczyli o pierwsze zwycięstwo w tej rundzie, natomiast Glinik chciał po raz drugi wygrać z bochnianami w tym sezonie.

 

BKS BOCHNIA - GKS GLINIK GORLICE

0 : 0

(0:0)

 

 

 

Sędzia:

Agnieszka Olesiak, Kurek Jan, Mól Mateusz

żółta kartka - 30' Tomasz Rachwalski 

 


 

GKS GLINIK GORLICE

 GKSGlinik mini

Przemysław Harwat - Dawid Serafin, Patryk Duda (66'Jakub Dziedzic), Daniel Ogrodnik,  Rafał Gadzina, Krystian Baran,  Mateusz Żmigrodzki, Dawid Drąg, Kacper Kukla (55'Konrad Grela), Arkadiusz Serafin, Piotr Gogola (82'Sławomir Kijek) 


Rezerwa:

Mateusz Stępień, Fabian Grądalski, Dariusz Kurowski, Kamil Kopek

 


BKS BOCHNIA 

 BOCHESKIKS mini

 

Marcin Seweryn - Piotr Górecki (72' Krzysztof Styrna), Krystian Lewicki (78' Krzysztof Mazur), Arkadiusz Budzyn (85' Mateusz Mlostek), Mirosław Tabor (58'Jakub Dobranowski), Daniel Bukowiec, Michał Ruchałowski, Marcin Motak, Karol Filipek, Tomasz Rachwalski, 17 Grzegorz Marszalik (78' 15 Piotr Filipek) 


Rezerwa:

Janusz Piątek, Piotr Kazek


Początek spotkania lepiej wyglądał w wykonaniu bocheńskiego.  Strzały Góreckiego w pierwszych minutach meczu  i Tabora w 16 minucie minimalnie mijają słupek bramki Przemka Harwata. Po kwadransie meczu gra się wyrównała.

W 23 minucie Rafał Gadzina znalazł się polu karnym, uderzył piłkę w kierunku bramki BKS, ale tam fantastyczną interwencją popisał się Marcin Seweryn, który sparował futbolówkę na rzut rożny.

Dwie minuty później BKS miał dobrą sytuację do strzelenia gola. Wtedy to po zablokowanym strzale Krystiana Lewickiego z dystansu piłkę zebrał Tabor, ale i tym razem nie trafił w światło bramki.

W odpowiedzi Glinik stworzył sobie w 32 minucie dwie sytuacje z rzędu. Najpierw Kacper Kukla uderzył piłkę z dystansu, ale golkiper Bochni wybronił jego strzał, a kilkadziesiąt sekund później po dośrodkowaniu na długi słupek piłka trafiła do Arkadiusza Serafina, który uderzeniem z woleja próbował zaskoczyć Seweryna, ale ten ponownie świetnie spisał się w bramce.

W 39 minucie ponownie Lewicki strzelił nad bramką. Do końca pierwszej połowy nie zobaczyliśmy sytuacje wartych odnotowania i było 0:0.


Początek drugiej połowy i gospodarze mieli szansę do zdobycia bramki. Wtedy to Marszalik próbował strzałem zza szesnastki pokonać Przemysława Harwata. Potem jeszcze Arkadiusz Budzyn liczył, że z dystansu pokona golkipera Gorlic, ale po jego strzale futbolówka poszybowała nad bramką.

Po tych dwóch strzałach zawiązała się walka w środku pola, przez co obie drużyny rzadko oddawały strzały. Dopiero w końcówce zaatakował Glinik.

W 79 minucie Patryk Duda próbował z pokonać Seweryna strzałem, ale minimalnie chybił celu.

W 86 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony i strzale jednego z zawodników gości piłka obiła słupek i trafiła do gracza Gorlic, który co prawda umieścił ją w siatce, ale znajdował się na pozycji spalonej i pani sędzia nie uznała bramki.

Jeszcze w 87 minucie wprowadzony na boisko Konrad Grela miał sytuację, ale jego uderzenie obronił Seweryn.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Glinik dopisuje jeden punkt do ligowej tabeli. Po tym meczu zajmuje 8 pozycję. W 3 meczach zdobywa 4 punkty. Traci do Popradu Muszyna z którą rozegra w sobote pierwsze spotkanie przed własną publicznością tylko jeden punkt. 

 

 

Jeszcze przed tym spotkaniem nasi zawodnicy rozegraja finałowy mecz Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej w Gorlicach z Ropą. Początek spotkania o godz. 17.00 w dniu 18 kwietnia na boisku w Ropie. 


 

 

 

 zródło: https://www.facebook.com/bksbochnia