BANNER gksglinik 2017c

NIEWYKORZYSTANE SZANSE - PORAŻKA GLINIKA Z POPRADEM RYTRO

Dużymi krokami zbliża się koniec rundy jesiennej w sezonie 2017/2018 IV ligi małopolskiej wschód.  Tym razem ostatni mecz wyjazdowy rozgrywany w ramach 14 kolejki odbył się na stadionie Popradu Rytro. Piłkarze Glinika, którzy w rundzie jesiennej zajmują wysoką lokatę w tabeli a swoją zdobyczą punktową dają powody do zadowolenia swoim kibicom to w rozegranym meczu w Rytrze rozczarowali swoich sympatyków przegrywając z ostatnia drużyną w tabeli 3:1.

 

 

POPRAD RYTRO - GKS GLINIK GORLICE

3:1

(2:1)

 

16' Michał Pawlik (k)

20' Szymon Dziedzina

30' Rafał Gadzina

89' Grzegorz Duda 

 

Sędzia: Pokwiczał Dawid 

Żółte kartki: 

Marcin Szary - GLINIK

Mateusz Poczkajski, Kamil Pawlik - RYTRO


RYTROPANORAMA1.jpg

Drużyna Glinika przed tym meczem z 25 punktami w tabeli zajmowała 2 miejsce. Natomiast Poprad Rytro po 12 meczach zajmował ostatnią pozycję z dorobkiem 4 punktów. Przed spotkaniem układ tabeli sprawił, że nasi zawodnicy mogli zapewnić sobie  pozycje lidera pod warunkiem wygrania meczu w Rytrze. Niestety gospodarze mimo swojej pozycji w tabeli okazali się zespołem lepszym. 

Gospodarze zaczęli od początku spotkania atakować na bramkę Glinika. Już po 20 minutach prowadzili 2:0. Sędzia spotkania  Dawid Pokwiczał w 16 minucie meczu za zagranie piłki ręką w polu karnym podyktował "jedynastkę". Do piłki podszedł Michał Pawlik i pokonując naszego bramkarza otwiera wynik meczu. 

Kolejna bramka pada w 20 minucie. Po zagraniu z rzutu rożnego piłka trafia na 5 metr pola karnego do Szymona Dziedziny, który strzałem "na raty" pokonuje Przemka Harwata. 

W końcowym kwadransie spotkania piłkarze Glinika zaczynają częściej atakować na bramkę rywali.  W 30 minucie Rafał Gadzina strzela gola kontaktowego. Do przerwy wynik nie ulega zmianie. Mimo, że nasi zawodnicy mieli kilka dogodnych sytuacji bramkowych. 

W drugiej połowie Glinik za wszelką cenę chciał odrobić straty lecz bez skutecznie. Szczelna obrona oraz dobra dyspozycja bramkarza Arkadiusza Wróbla nie pozwalają na zdobycie bramki wyrównującej. W ostatniej minucie spotkania Grzegorz Duda wykorzystuje błąd obrony Glinika i będąc sam na sam, mija naszego bramkarza i podwyższa wynik na 3:1

Niestety to gospodarze okazali się drużyna lepszą. Pomimo wielu dogodnych sytuacji w meczu Glinik nie zdołał odrobić strat jak dotychczas nas do tego przyzwyczaił. Przed nami ostatni mecz rundy jesiennej z MLKS Żabno. Chcąc pozostać w górnej części tabeli i zakończyć rundę w dobrych nastrojach nalezy wygrać ostatni mecz przed własną publicznością,ktory odbędzie się w najblizsza sobotę o god.13.00. 

 


GKS GLINIK GORLICE

 GKSGlinik mini

Harwat Przemysław, Żmigrodzki Mateusz, Szary Marcin, Drąg Dawid, Marynowski Piotr, Mykhailyshyn Roman, Gogola Piotr, Kukla Kacper, Serafin Arkadiusz, Gadzina Rafał, Grela Konrad
 
REZERWA:
 
Janik Bartłomiej, Rąpała Przemysław, Jabłczyk Mateusz, Figura Sebastian, Gomulak Ignacy, Walczyk Artur, Laskoś Wojciech
POPRAD RYTRO
 
 LKSRytro mini
 
 

Wróbel Arkadiusz, Buk Adam, Pawlik Michał, Ciężobka Grzegorz, Zachariasz Piotr, Prusak Dariusz, Duda Grzegorz, Kaćmarćik Nikolas, Wańczyk Jakub, Dziedzina Szymon, Filip Jakub

 
REZERWA:
 
Poczkajski Mateusz, Kołbon Kacper, Pawlik Kamil, Kotarba Tomasz, Maćkowski Paweł, Skrzypiec Edward
 

 RELACJA KIEROWNIKA DRUŻYNY:

Z racji zajmowanego miejsca w tabeli zespól Glinika był uważany za faworyta tego spotkania. Jednak to nie miejsca w tabeli grają a poszczególni zawodnicy reprezentujący dany zespól.

Przed meczem na odprawie trener gości Daniel Dawiec przestrzegał swoich zawodników przed zespołem z Rytra, zwracał uwagę ze ataki miejscowego zespołu  najmocniej nasilają się w pierwszej części spotkania.

Od samego początku zgodnie z przewidywaniami  zawodnicy Popradu ruszyli do ataku na bramkę Przemysława Harwata.

W 11 min po dośrodkowaniu w pole karne piłka otarła się o rękę Mateusza Żmigrodzkiego który przy próbie jej wybicia  zdaniem sędziego dotknął futbolówkę.

Gol strzelony po rzucie karnym przez Michała Pawlaka  dodał animuszu miejscowym graczom, którzy nie przestawali siać popłochu  w liniach defensywnych gości.  

Już w 21 minucie podwyższyli wynik , dośrodkowania w pole karne nie próbował wybić głową żaden z graczy bloku defensywnego piłka trafiła do napastnika Popradu który uderzył z 14 metrów , bramkarz Glinika wybił piłkę przed siebie, brak asekuracji spowodował ze ponownie pika znalazła się w posiadaniu jednego z  miejscowych graczy którzy dobijał i ponownie Przemysław Harwat wybija  piłkę tym razem kolejne uderzenie z 2 metrów wpada do siatki bramkarza Glinika.

W 31 min goście po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego i zgraniu głową Kacpra Kukli do Rafała Gadziny zdobywają gola.

Do przerwy pomimo ataków z obu stron wynik nie uległ już zmianie.

Po przerwie na boisku uwidoczniła się przewaga zespołu z Gorlic który dążył do wyrównania.

W 46 min wprowadzony po przerwie Artur Walczyk uderza na bramkę Popradu jednak Arkadiusz Wróbel wybija piłkę na rzut różny.

W 50 min Mateusz Poczkajski z 20 metrów uderza nad bramką Przemysława Harwata.

W 73 min Glinik miał rzut wolny pośredni z 10 metrów po którym mogła paść bramka, jednak najskuteczniejszy dotychczas zawodnik Glinika Konrad Grela przeniósł piłkę nad poprzeczką. 

W 83 min Konrad Grela  uderza piłkę z 18 metrów jednak na przeszkodzie stanął słupek miejscowego bramkarza.

W końcowych minutach piłkę na 30 metrze traci Wojciech Laskoś a zawodnik Grzegorz Duda wykorzystał prezent i zdobył bramkę w dniu swoich urodzin podwyższając wynik meczu na 3:1 a tym samym dając komplet punktów miejscowym.

Po raz kolejny nie udało się naszym zawodnikom wywieść kompletu punktów z trudnego terenu z Rytra.

Pomimo ze zespól Popradu był czerwoną latarnią w  tabeli nie pozostawił naszym zawodnikom złudzeń i zdobył komplet punktów zasłużenie. Nam dzisiaj zabrakło koncentracji w początkowej fazie meczu w której gospodarze zdobywali gole oraz piłkarskiego szczęścia w wykańczaniu akcji. Widoczny był brak Patryka Skrzypniaka i Krystiana Barana  w środku pola którzy musieli pauzować za żółte kartoniki.  Pomimo porażki zajmujemy miejsce w górnej części tabeli co jest naszym sukcesem. Porażka poniesiona w Rytrze wyzwoli w naszym zespole jeszcze większą motywacje do zdobycia kompletu punktów w kolejnym już ostatnim spotkaniu jesiennym  z zespołem Polanu Żabno – skomentował wydarzenia boiskowe kierownik drużyny Andrzej Cetnarowski


SKRÓT Z MECZU DZIĘKI UPRZEJMOŚCI PORTALU "GORLICKIE KLIMATY"

 

 

 

 

 SPRAWOZDANIE SĘDZIEGO

 mzpn1.gif