tlo 2018 big2

ŚWIATECZNY ZAKALEC -TRWA NIEMOC GLINIKA NA WŁASNYM STADIONIE

W wielka sobotę 15 marca przy licznie wypełnionych trybunach Glinik Gorlice podejmował na własnym boisku zespół Popradu Muszyna. Zespół gości, który przed meczem zajmował 4 pozycje w tabeli oraz posiadał bardziej doświadczony zespół uważany był za faworyta tego meczu. Mecz stojący na dobrym poziomie obfitował w wiele ciekawych sytuacji oraz walkę obydwu drużyn o każdy metr boiska. Niestety doświadczenie przyjezdnych oraz błędy w obronie spowodowały, że pierwsza połowa zakończyła się wygraną Popradu 0:3. Zawodnikom Glinika udało się zdobyć jedynie bramkę honorową i mecz zakończył się wynikiem 1:3 dla przyjezdnych. 

 

 

GKS GLINIK GORLICE - POPRAD MUSZYNA 

1:3

(0:3)

25' - Wojciech Janur (karny)

29 ' - Sylwester Tokarz 

37' - Wojciech Janur 

65' - Mariusz Merklinger

 

Widzów:300 

KARTKI:

żółte: Arkadiusz Podgórni x 2 , Krystian Baran (GKS), Tomasz Bomba, Wojciech Laskoś (GKS), Marcin Szary (GKS)

czerwone:  Arkadiusz Podgórni 

Sędzia: Agnieszka olesiak - Limanowa


GKS GLINIK GORLICE

 GKSGlinik mini

Bartłomiej Janik, Krystian Baran, Mateusz Jabłczyk (54' Dawid Serafin), Piotr Kawa ( 65' Przemysław Rąpała), Damian Majcher, Dominik Martuszewski (75' Kacper Kukla), Dominik Retel ( 46' Wojciech Laskoś), Tomasz Rząca, Arkadiusz Serafin, Piotr Stępkowicz, Marcin Szary

REZERWA:

Fabian Grądalski, Dawid Drąg, Kacper Kukla, Jakub Kusiak, Wojciech Laskoś, Przemysław Rąpała, Dawid Serafin

 


POPRAD MUSZYNA 

popradmuszyna normal

Martin Ploha, Tomasz Bomba, Miroslav Hanuscak (75' Jakub Kinsky), Wojciech Janur, Paweł Jarzębak, Mariusz Merklingel, Arkadiusz Podgórni, Krzysztof Podgórniak, Dawid Polański, Sylwester Tokarz 90+2' David Kysela), Mateusz Wilk ( 88' Jan Imrich)

REZERWA:

Michał Chochorowski, Jan Imrich, Jakub Kinsky, David Kysela, Piotr Plata


 Panorama_1222.jpg

Pierwsza połowa meczu to bezdyskusyjna przewaga zespołu z Muszyny, który wypunktował nas zespól strzelając trzy gole.

 

Mecz toczył się do jednej bramki. W 25 min zaczął się festiwal bramkowy. Sędziująca spotkanie Pani Olesiak Agnieszka dyktuje rzut karny po faulu naszego obrońcy w obrębie szesnastki.

 

Skutecznym wykonawcą jest Wojciech Janur który pewnie pokonuje  Bartłomieja Janika broniącego bramki Glinika .

 

Jeszcze dobrze nie otrząsnęliśmy się po utracie gola a drużyna z Muszyny strzela nam drugiego gola. Nieudane wybicie debiutującego od początku meczu Piotra Kawy kończy się przechwytem Sebastiana Tokarza na 20 metrze, który po akcji indywidualnej   oddaje strzał z 15 metrów uderza w długi róg bramki i piłka po odbiciu się od słupka wpada do siatki.

 

W 33 minucie Krystian Baran strzela w kierunku bramki słowackiego bramkarza  Martina Poloha jednak piłka przechodzi tuż obok prawego słupka.

 

W 38 minucie kolejny gol zdobywa Wojciech Janur  w sytuacji podbramkowej wykorzystuje niezrozumienie w szeregach obronnych  Glinika i strzela z 6 metrów pod poprzeczkę.

 

W tym momencie można było zauważyć ze niektórzy  kibice stracili nadzieje na udany wynik  i powoli zaczeli  opuszczać stadion a kibice z młyna przestali dopingować miejscowych dając wyraz  niezadowolenia z wyniku i postawy drużyny.

 

Druga połowa zwycięska połowa  była lepsza w wykonaniu gospodarzy którzy kilkakrotnie próbowali tworzyć akcje, jednak  zespól gości  prowadzony przez grającego trenera  Mariusza Merklingera umiejętnie  bronił korzystnego dla siebie wyniku.  

 

W 54 minucie groźnej kontuzji doznał nasz rozgrywający Mateusz Jabłczyk, który został odwieziony do szpitala z urazem kostki.      

                                               

W 64 min po 245 minutach niemocy strzeleckiej zdobyliśmy honorowego gola. Damian Majcher dośrodkowywał z 20 metrów
w pole karne  gdzie  piłkę głową  do własnej  bramki skierował Mariusz Merklinger .

 

Jeszcze w końcówce byliśmy bliscy uzyskania kolejnej bramki kiedy rzut  wolnym wykonywał Arkadiusz Serafin, jednak piłkę w ostatniej chwili  wyciągnął z bramki bramkarz Popradu.

 

Można by powiedzieć/ usprawiedliwiać się / ze zabrakło  dzisiaj  kluczowych graczy Dawida Drąga ostoje defensywny który na rozgrzewce zgłosił trenerowi niedyspozycje czy brak Rafała Gadziny w ofensywie oraz najskuteczniejszego strzelca po rundzie jesiennej Jakuba Dziedzica który boryka się z kontuzją i nie wiadomo kiedy wzmocni nasz zespół. Jednak kolejna porażka na własnym boisku powoduje ze sytuacja w tabeli staje się coraz trudniejsza.

 

Jeżeli zespól i nie zacznie zdobywać punktów należy się liczyć z tym ze kolejne mecze będziemy rozgrywać przy garstce widzów.

 

Ze względu na świąteczna atmosferę  nie użyje słów jakie padały  na trybunach w trakcie meczu oraz po jej zakończeniu pod adresem drużyny .

Nie tego się spodziewano po zespole Glinika  który w 5 meczach zdobył 4 punkty i swoją postawą na boisku zniechęca  licznych dotychczas kibiców do przychodzenia na mecze.

 

 

ZDROWYCH SPOKOJNYCH  SWIĄT WIELKANOCNYCH  SPĘDZONYCH W GRONIE RODZINNYM

I NAJBLIZSZYCH  ZYCZY ZARZĄD KLUBU TRENERZY KIEROWNICTWO I WSZYSCY ZAWODNICY GLINIKA

podsumował mecz kierownik drużyny Andrzej Cetnarowski

 

 

 


 galeria z meczu (69 zdj.)