tlo 2018 big3

PIŁKARZE GLINIKA Z DRWINI WRACAJĄ BEZ PUNKTÓW

W meczu 19 kolejki IV ligi małopolskiej piłkarze Glinika udali się do Drwini, aby tam zmierzyć się z zespołem GKS Drwinia, drużyna która na wiosnę przegrała wszystkie trzy wcześniejsze mecze.

Niestety jak się okazało po meczu  zespół z Drwini dopisał sobie do dorobku długo oczekiwane 3 pkt.

 

 

 

GKS DRWINIA - GKS GLINIK GORLICE

2:0

(0:0)

 

 

63 min  Daniel Rynduch  rzut karny

84 min Daniel Rynduch  rzut karny

 


Sedzia-  Mateusz KURA z Krakowa

Widz 50

Zółte kartki

Kudelski Bartłomiej GKS DRWINIA

JANIK Bartłomiej , SERAFIN Dawid, SERAFIN Arkadiusz, LASKOŚ Wojciech, SZARY Marcin, MARTUSZEWSKI Dominik


GKS GLINIK GORLICE

 GKSGlinik mini

 

JANIK BARTŁOMIEJ – LASKOŚ WOJCIECH/ 65 KAWA PIOTR/, SZARY MARCIN, DRĄG DAWID, MARTUSZEWSKI DOMINIK, RETEL DOMINIK, JABŁCZYK MATEUSZ, STEPKOWICZ PIOTR, SERAFIN DAWID/75 RĄPAŁA PRZEMYSŁAW/, RZĄCA TOMASZ, SERAFIN ARKADIUSZ / 90 KUSIAK JAKUB/

 

REZERWOWI:

GRĄDALSKI FABIAN, CIONEK ROBERT, DZIEDZIC JAKUB


  

 

W pierwszej połowie wyrównanej połowie lekką przewagę posiadali miejscowi gracze którzy dwukrotnie byli bliscy pokonania bramkarza Glinika Bartłomieja Janika .

Jednak w 18 i 44 min nie potrafili pokonać dobrze broniącego  bramkarza gości, który w bezpośrednich pojedynkach bronił ich uderzenia.

 

Po przerwie było więcej emocji niekoniecznie za sprawą piłkarzy obydwu drużyn .Na pierwszoplanową postać wyrósł arbiter spotkania który kilkakrotnie podejmował kontrowersyjne decyzje na boisku niezrozumiałe dla graczy obydwu drużyn.

 

W 49 min Glinik powinien prowadzić w tym spotkaniu jednak w dogodnej sytuacji Arkadiusz Serafin  z 16 metrów uderzył piłkę która przeszła tuż obok bramki miejscowego bramkarza.

 

W 56 min po dośrodkowaniu w pole karne Drwini jeden z ich zawodników dotknął piłkę ręka w polu karnym , jednak sędzia nie dopatrzył się przewinienia i nie przerwał gry.

 

Zdumienie jednych i drugich było rzecz mówiąc wielkie po takiej decyzji Pana Kury. To że była ręka nie podlegało dyskusji .

Kolejna  kontrowersyjna decyzja miała miejsce  w 63 min kiedy po faulu na 17 metrze sędzia  główny  wskazał na rzut wolny z linii pola karnego jednak po konsultacji z arbitrem bocznym zmienił decyzje i wskazał na 11 metr dyktując rzut karny. Czy był faul trudno było nawet ocenić oglądając powtórni z nagrań meczu.

 

Skutecznym wykonawcą okazał się Daniel Rynduch który pokonał bramkarza Glinika Bartłomieja Janika .

Taki obrót rzeczy wprowadził na boisku nerwowość w drużynie Glinika z związku z czym posypały się zółte kartki dla naszych graczy.

 

W 67 min Bartłomiej Janik ponownie ratuje nasz zespól przed utratą gola kiedy to ubiega wbiegającego do dośrodkowania w pole karne miejscowego gracza zdejmując mu piłkę z głowy.

 

W 84 min faul w polu karnym tym razem nie podlegający dyskusji Dominik Martuszewski zahacza o nogę napastnika z Drwini i sędzia  po raz drugi na podstawę podyktować   rzut karny. Tak też czyni.

 

Ponownie Daniel Rynduch wykonuje go i ponownie pokonuje Janika .ustalając wynik spotkania .

 

Tyle lat jestem kierownikiem drużyny i widziałem wiele różnych sytuacji na boisku. Doskonale wiem ze mecz można wygrać , zremisować i przegrać - skomentował mecz kierownik drużyny.

 

Jednak wyjazd na mecz do Drwini to była wycieczka , bo jak się okazało mecz nie był do wygrania.

Fakt ze nie stworzyliśmy klarownych sytuacji poza tą jedyną opisana wcześniej dającą szanse na gola ale bliscy byliśmy przynajmniej remisu.

 

Niestety nie udało się go nam osiągnąć więc uważam ze jadąc ponad 200 km w obydwie strony  potraktujemy to jako wycieczkę po której będziemy  bardziej j doświadczeni i  mamy wiele do  przemyślenia  na kolejne mecze.

 

Sytuacja w tabeli robi się nieciekawa. Musimy sami jak najszybciej  zacząć zdobywać punkty  bo na razie nie wygląda to najlepiej .

Komentarz pomeczowy Andrzej Cetnarowski