tlo 2018 big2

PIERWSZA W TYM SEZONIE WYGRANA NA WŁASNYM STADIONIE - GLINIK WYGRYWA Z WOLANIĄ 2:0

Na finiszu rozgrywek rundy jesiennej w 13 kolejce rozgrywek, piłkarze Glinika Gorlice podejmowali na własnym boisku zespół Wolanią Wola Rzędzińska. 

Po zwycięstwie w ostatnim meczu z drużyną Bochni piłkarze Glinika chcieli udowodnić, że wyjazdowy mecz nie był przypadkiem.Jak się okazało drużyna wróciła na na swoje tory i nie dała szans przyjezdnym, gdzie wygrała z wyżej notowanym zespołem z Wolanii 2:0. Na przestrzeni ostatnich 18 lat, gracze Wolanii i Glinika rywalizowali ze sobą o ligowe punkty 18 razy. Bilans tych meczy jest stosunkowo wyrównany. Zawodnicy z Woli Rzędzińskiej wygrywali 7 razy, 3 spotkania kończyły się podziałem punktów, a 8 meczy padło łupem gorliczan. W tym czasie Wolania strzeliła rywalom 23 bramki, zaś piłkarze Glinik 24 razy pokonywali wolańskiego bramkarza. Jak sie okazało po dzisiejszym meczu nasi piłkarze dopisali do statystyk kolejne zwycięstwo. 

 Panorama_11.jpg

 

GKS GLINIK GORLICE - WOLANIA WOLA RZĘDZINSKA

2:0

(0:0)

60' Daniel Majcher

71 ' Jakub Dziedzic (k)

 

Sędziował :  Kamil Sobczak Limanowa
Widzów  150

 


 GKS GLINIK GORLICE

 GKSGlinik mini

SKŁAD :

Bartłomiej Janik, Dawid Drąg, Jakub Dziedzic, Mateusz Jabłczyk (77' Martuszewski), Wojciech Laskoś, Przemysław Rąpała(46' Krystian Baran), Dominik Retel (55' Damian Majcher), Tomasz Rząca, Mateusz Stępień ( 85' Ignacy Gomulak), Piotr Stępkowicz, Marcin Szary

REZERWA:

Fabian Grądalski, Krystian Baran, Robert Cionek, Ignacy Gomulak, Damian Majcher , Dominik Martuszewski, Szymon Sarnecki


WOLANIA WOLA RZĘDZIŃSKA

 

wolania wr normal

SKŁAD:

Michał Baruch, Dominik Adamowski, Piotr Boruch (56' Mateusz Michoń), Dominik Cabała, Wojciech Mącior, Dominik Minorczyk( 62' Wojciech Szkotak) Patryk Mróz ( 62' Damian Chudyba), Patryk Szatko, Marcin Szczerba, Piotr Szosta, Jakub Tadel

REZERWA:

Mateusz Sołtyk, Damian Chudyba, Mateusz Michoń, Wojciech Szkotak,


Dokładnie 154 dni  kibice czekali na zwycięstwo  Glinika na swoim obiekcie  który  po raz ostatni wygrał mecz na swoim boisku
4 czerwca  2-0 z zespołem Tuchowii z Tuchowa.

Początek spotkania nie zapowiadał przełamania na swoim boisku spadkowicz z III ligi od początku przeważał stwarzając groźne sytuację pod bramką Bartłomieja Janika.

W 7 min Boruch Piotr uderza z dwunastego metra bramkarz gospodarzy wybija rękoma piłkę w pole, w 19 min ponownie przez szansą na gola stanął Piotr Boruch  jego strzał z  szesnastego metra przechodzi minimalnie obok słupka. Bramka dla gości wisiała w powietrzu. W 20 min. Dominik Cabała z rzutu wolnego uderza w światło bramki bramkarz Bartłomiej Janik broni jego strzał. W 25 min w doskonałej sytuacji znalazł się jeden z napastników Wolani który wychodzi na pozycję sam na sam z bramkarzem  jednak skuteczne wyjście naszego bramkarza poza linie 16 metra zapobiega utracie bramki.

Zespól Glinika w pierwszej połowie nie stworzył sobie akcji bramkowej .

W przerwie trener Robert Cionek decyduje się na ustawienie bardziej ofensywne wprowadzając za obrońcę ofensywnych graczy najpierw Krystiana Barana a następnie Damiana Majchera.

W 51 min Dominik Retel  strzela z dwudziestu metrów minimalnie nad poprzeczką. W 59 min Jakub Dziedzic  otrzymuje dokładne podanie od Mateusza Stępnia i strzałem z bliska trafia w poprzeczkę. W 60 min wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Damian Majcher decyduje się na strzał z osiemnastu metrów piłka wpada w  samo okienko bramki Michała  Borucha. 
Gospodarze wychodzą  na prowadzenie.

W 70 min kolejna akcja Glinika kończy się faulem w polu karnym na Tomaszu Rzący. Sędzia spotkania dyktuje rzut karny.

Skutecznym wykonawcą jedenastki jest Jakub Dziedzic który strzałem w róg bramki podwyższa wynik spotkania. Jest to już siódma bramka tego zawodnika w rundzie jesiennej.

Zespól Wolanii postawił wysokie wymagania naszym graczom będąc na boisku zespołem lepiej rozgrywającym piłkę.

Jednak tym razem szczęście uśmiechnęło się do Glinika który zainkasował 3 punkty bardzo ważne punkty dające trochę oddechu na kolejne spotkania.

Teraz czeka nas daleki i bardzo trudny wyjazd do wicelidera tabeli Watry Białka Tatrzańska. Zrobimy wszystko aby przywieść punkty z tego wyjazdu  podsumował występ zespołu Andrzej Cetnarowski kierownik drużyny.