BANNER gksglinik 2017c

PIERWSZA PORAŻKA GLINIKA W RUNDZIE WIOSENNEJ

Miniona sobota nie była szczęśliwa dla naszych seniorów, ponieważ doznali oni pierwszej porażki w tym sezonie.

GKS GLINIK GORLICE - BOCHEŃSKI KLUB SPORTOWY

0-1

(0:0)

87 '- Michał Kaczmarski

 

 

Drużyna GKS Glinik Gorlice wystąpiła w składzie:
Harwat Przemysław, Drąg Dawid, Szary Marcin, Rząca Tomasz, Serafin Dawid, Majcher Damian, Piotr Stępkowicz, Krystian Baran, Jabłczyk Mateusz (81' Dominik Martuszewski), Wilczkiewicz Damian, Jakub Dziedzic.

 

 

Zólte kartki

GLINIK –   SZARY Marcin dwie / w konsekwencji czerwona 70 min/

                 BARAN Krystian dwie / w konsekwencji czerwona 89 min/

Widz 250

Kolejnym przeciwnikiem gospodarzy był zespół Bocheńskiego zajmujący wysoką drugą pozycje w tabeli. Zespól którego ambicje sięgają  do zwycięstwa i awansu do III ligi.

Od samego początku zespól prowadzony przez Sławomira Zubela  jako grającego  trenera stwarzał sobie sytuacje pod bramką gospodarzy.

Sam Sławomir Zubel  dwukrotnie  w  6 i 11 min oraz towarzyszący mu koledzy z ataku kilkakrotnie oddawali celne  strzały na bramkę Przemysława Harwata. Nasz bramkarz bronił bardzo pewnie wygrywając pojedynki z zawodnikami z Bochnii.

Pierwszą grożną akcje gospodarze zanotowali w 30 min kiedy to Damian Wilczkiewicz zagrał do Mateusza Jabłczyka jednak strzał został wybroniony na rzut różny przez bramkarza z Bochni Krystiana Jaszczyńskiego.

W 33 min Jakub Dziedzic po podaniu piłki od Mateusza Jabłczyka  strzela jednak piłka przechodzi obok słupka bramki gości.

W 44 min po ładnej akcji indywidualnej Krystian Baran uderza piłkę z 12 metrów ponownie Jaszczyński broni jego strzał.

Po przerwie mecz się nieco wyrównał obydwa zespoły próbowały bezskutecznie pokonać bramkarzy przeciwnego zespołu.

W 48 min Jakub Dziedzic  strzela obok słupka z 16 metrów .

Kiedy w 70 minucie za drugą żółtą kartkę boisko opuścił  defensor naszego zespołu Marcin Szary uwidoczniła się przewaga na boisku graczy Bocheńskiego.

W 82 min Styrna Krzysztof  po akcji ze środka boiska minimalnie uderza obok słupka , było to ostrzeżenie dla bloku defensywnego Glinika ze Bochenski walczy o pełną pulę.

84 min akcja zespołu gości piłka trafia do Huberta Gradowskiego który z 16 metrów uderza w poprzeczkę.

W 88 min dochodzi do kolejnego osłabienia gospodarzy kiedy boisko musi opuścić Krystian Baran ukarany przez sędziego drugą zóltą kartką.

Losy spotkania rozstrzygnęły się w 88 min w niegroźnej sytuacji powstaje kocioł pod bramką Przemysława Harwata , najbliżej piłki znajduje się Michał Kaczmarczyk który z sześciu metrów pakuje piłkę do bramki.

Ostatni zryw Glinika w 90 min powinien przynieść wyrównanie jednak Jakub Dziedzic po raz kolejny strzela minimalnie obok słupka.

Porażka  w tym spotkaniu była pierwszą po serii  5 meczy w których Glinik zdobywał punkty.

Widać było w końcówce  u niektórych zawodników  Glinika  ze rozgrywanie trzeciego meczu w ciągu 6 dni  to trochę za wiele dla zawodników grających w IV lidze.

Trener Robert Cionek  miał ograniczone pole manewru gdyż na ławce rezerwowych byli zawodnicy po przebytych kontuzjach lub tacy których nie było na treningach w ostatnich dniach.

Brak  Daniela Ogrodnika i Wojciecha Laskosia był aż nadto  widoczny tak w defensywie jak i w środku pola. Brak nominalnego napastnika powoduje ze już od trzech ostatnich meczy mamy problem ze zdobywaniem bramek

– podsumował spotkanie kierownik drużyny Andrzej Cetnarowski

 IS_Panorama_1.jpg

 

 

 

- SZCZEGÓŁY MECZU -

 

Bez_tytułu_1.jpg

źródło Gazeta Krakowska