tlo 2018 big3

PODZIAŁ PUNKTÓW PO ZACIĘTYM SPOTKANIU GLINIKA Z BARCICZANKĄ BARCICE

W piątej kolejce gospodarze gościli dotychczasowego lidera tabeli drużynę Barciczanki Barcice. Licznie przybyła publiczność była świadkami meczu stojącego na dobrym IV ligowym poziomie.

 

 

GKS GLINIK GORLICE - BARCICZANKA BARCICE

1:1

(0:0)

52' - Jakub Dziedzic

67' - Marek Nowak

 

 

Sędzia : Sylwia Biernat z Bochni

 

Zólte kartki:

Daniel Ogrodnik, Dawid  Serafin - GKS Glinik

Tomasz Zawiślan - Barciczanka

widzów ok 200

 

 

Panorama_1barcie.jpg

 

Drużyna GKS Glinik Gorlice wystąpiła w składzie:
Harwat Przemysław, Drąg Dawid, Rąpała Przemysław, Majcher Damian, Ogrodnik Daniel, Serafin Dawid, Krystian Baran, Stępkowicz Piotr, Dziedzic Jakub, Wilczkiewicz Damian, Jabłczyk Mateusz.

Od początku obydwa zespoły zainteresowane były odniesieniem zwycięstwa. Pierwszy groźny atak przeprowadzili goście w  7 min Marek Nowak strzałem z 20 metrów przenosi piłkę nad poprzeczką. Gospodarze odpowiadają strzałem Dawida Serafina z 22 metrów obok słupka. Najgroźniejsza akcja była w 43 min kiedy to dwukrotnie Przemysław Harwat broni strzały piłkarzy gości, rzut wolny wykonuje Łukasz Krupa bramkarz piąstkuje piłkę na  przed siebie a dobitkę głową  Krzysztofa Taraska wybija na rzut różny.

Po przerwie w 47 min Tarasek głową wykańcza dośrodkowanie kolegi w pole karne trafiając piłkę wprost w ręce bramkarza Glinika.

W 52 minucie dokładne prostopadłe podanie Krystiana Barana do Jakuba Dziedzica , ten  po ograniu dwóch rywali trafia piłkę do siatki po uderzeniu w dłuższy róg bramki strzeżonej przez imiennika Jakuba Bienka. W 65 min gospodarzy przed utratą bramki ratuje Przemysław Harwat który wygrywa pojedynek sam na sam z napastnikiem z Barcic.

W 67 minucie goście doprowadzają do remisu. Najpierw strzał w pole karne wybija Przemysław Harwat , w zamieszaniu podbramkowym piłka trafia do Marka Nowaka który z najbliższej odległości umieszcza ją w siatce bramki gospodarzy. Kolejna akcja gości kończy się strzałem Łukasza Krupy z 8 metrów  
w słupek i obroną bramkarza Glinika.

Losy meczu mogły zostać rozstrzygnięte w 83 minucie. Dośrodkowanie Damiana Majchera z rzutu rożnego trafia na głowę Mateusza Jabłczyka który strzela minimalnie nad poprzeczką.

Wyrównany pojedynek z lekkim wskazaniem na gości za drugą połowę kończy się podziałem punktów. Osłabiony zespól gospodarzy pomimo  braku kontuzjowanych  Marcina Szarego, Konrada Czechowicza, Mateusza Stępnia i Wojciecha Pawełczaka oraz pauzującego za kartki Tomasza Rzący podjął walkę z zespołem który w swoich szeregach ma byłych graczy pierwszoligowych zaprezentował się z dobrej strony podejmując walkę z wyżej notowanym przeciwnikiem.

skomentował spotkanie kierownik drużyny Andrzej Cetnarowski.

 

galeria z meczu (133 zdj.)