tlo 2018 big3

GKS GLINIK GORLICE 2 : 1 KS TYMBARK

Zwycięstwo na koniec rundy w zaległym meczu 2 kolejki IV ligi małopolska wschód

 

GKS GLINIK GORLICE - KS TYMBARK

2:1 (2:0)

 

Tomasz Rząca  10 min

Mateusz Jabłczyk  42 min

2-1Marcin Niezapitowski 52 min

 

SKŁAD GLINIKA

Harwat Przemysław- Rąpała Przemysław, Szary Marcin, Laskoś Wojciech, Rząca Tomasz, - Baran Krystian, Stępokwicz Piotr, Serafin Dawid, Mateusz Stepień,

Mateusz Jabłczyk/ 90 Cionek Robert/, Czechowicz Konrad/ 75 Ignacy Gomulak/

 

Zółte kartki- Szary, Serafin Glinik ,- Olejnik, Ryś, Niezabitowski Tymbark

Sędziował  Marek Ogórek Nowy Sącz

Widz 150

 

 

 

Pewnym zwycięstwem  Glinika zakończył się ostatni mecz rundy jesiennej w którym gospodarze  podejmował zespól KS Tymbark.

Pomimo kłopotów kadrowych w drużynie gospodarzy którzy wystąpili bez swoich podstawowych graczy zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone.

Brak Dawida Drąga, Daniela Ogrodnika, Damiana Majchera oraz Jakuba Dziedzica był widoczny na boisku.

Na początku w ósmej minucie groźnie strzelał Niezabitowski jednak piłka po przeszła obok bramki Przemysława Harwata.

Zaraz potem nastąpił kontratak Glinika Mateusz Jabłczyk który dostał szanse gry od początku w pełni ją wykorzystał podając piłkę ze środka do Tomasza Rzący który wszedł pomiędzy obrońców z Tymbarku i skutecznym strzałem z 12 metrów pokonał bramkarza gości.

W 20 min Konrad Czechowicz podaje do Krystiana Barana który z szesnastu metrów trafia w słupek.

W czterdziestej drugiej minucie padła kolejna bramka dośrodkowanie z prawej strony przez Mateusza Stępnia trafia wprost na głowę Mateusza Jabłczyka który z 10 metrów pokonuje bramkarza Tymbarku Zawade Przemysława.

Dwubramkowe prowadzenie gospodarzy do przerwy w pełni zasłużone, drużyna z Tymbarku nie potrafiła znalesć sposobu na skuteczną  postawę gospodarzy.

Po przerwie gościom udaje się zdobyć kontaktowego gola  w pięćdziesiątej drugiej minucie  piłkę z linii bramkowej wybija Marcin Szary wprost pod nogi Marcina Niezapitowskiego  który z 6 metrów trafia do bramki.

W sześćdziesiątej pierwszej minucie aktywny w tym spotkaniu Mateusz Jabłczyk uderza  nad poprzeczką  z 16 metrów, w sześćdziesiątej piątej minucie powinno byś 3-1 w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości wychodzi Konrad Czechowicz jednak bramkarz wychodzi zwycięsko z tej potyczki wybijając piłkę na rzut rożny.

W siedemdziesiątej szóstej minucie dośrodkowanie z linii końcowej Porębskiego Przemysław Harwat nogami wybija piłkę w pole. Kolejna akcja w wykonaniu gospodarzy powinna zakończyć się bramką  w środku pola Piotr Stepkowicz  przejmuję piłkę zagrywa do Tomasza Rzący  który z linii pola karnego trafia obok słupka.

Warto jeszcze odnotować powrót do na boisku trenera Glinika Roberta Cionka  w roli piłkarza po kilkuletniej przerwie w występach w zespole  w którym zaczynał karierę jako młody utalentowany piłkarz.

Bardzo dobra rundę zanotowali nasi piłkarze którzy w ostatnich meczach zdobyli komplet punktów plasując się w czubie ligowej tabeli.

Pomimo kłopotów kadrowych z jakimi borykaliśmy się przez całą rundę w której wystąpiło 24 zawodników  zdobyliśmy 25 pkt wygrywając ponad połowę meczy.

Zanotowaliśmy kilka słabszych gier  np. w Bochni  czy w Maniowych  gdzie przeciwnik był od nas lepszy lub skuteczniejszy, jednak w pozostałych spotkaniach to my pokazaliśmy ze Glinik z powodzeniem może walczyć o najwyższy cel czyli o udział w barażu o III ligę- podsumował mecz i rundę kierownik zespołu Andrzej Cetnarowski

 

zdjecia Marek Podraza/Gazeta Krakowska