banner 2018

MKS TUCHOWIA TUCHÓW 2-2 GKS GLINIK GORLICE

Od początku widać było brak w zespole Glinika kilku dotychczas podstawowych graczy . Z powodu kontuzji zabrakło Damiana Majchera oraz Konrada Greli i Dawida Serafina co powodowało ze w liniach ofensywnych nie wszystko wychodziło.

 

MKS TUCHOVIA TUCHÓW - GKS GLINIK GORLICE

2:2 (0:1)

 

1-0 Daniel Ogrodnik  18 min rzut karny

1-0 Daniel Ogrodnik 74 min rzut karny

1-2 Marcin Barwacz   80 min

2-2 Konrad Stanczyk 82 min rzut karny

 

Skład Glinika:


Harwat Przemysław- Ogrodnik Daniel, Szary Marcin , Drąg Dawid , Rząca Tomasz  - Stepień Mateusz/ 67 Banaszek Grzegorz/ Stępkowicz Piotr, Laskoś Wojciech,  Rąpała  Przemysław,

Dziedzic  Jakub, Baran Krystian

Zólte kartki- Przemysław Harwat, Dawid Drąg, Tomasz Rząca, Jakub Dziedzic

Widzów 60 

Sędziował  Mateusz Libera  - Żabno          

Pierwszą akcje przeprowadził Glinik w 18 min kiedy to sarzyjącego w polu karnym Jakuba Dziedzica nieprzepisowo powstrzymał obrońca Tuchowi i sedzia spotkania podyktował rzut karny.

Pod nieobecność dotychczasowych etatowych wykonawców rzutów karnych Damiana i Konrada , do piłki podszedł Daniel Ogrodnik i pewnie wykorzystał jedenastkę, dając prowadzenie naszej druzynie.

Do przerwy pomimo posiadanej przewagi na boisku gości żadna z drużyn nie stworzyła klarownych sytuacji dających szanse na kolejne gole.

Po przerwie w 46 min gospodarze nie wykorzystali dogodnej sytuacji , strzelając z 10 metra Damian Świątek trafił w poprzeczkę, następnie w 52 min uderzenie Dawida Bielaka, Przemysław Harwat broni wybijając piłkę na rzut różny.

W 74 min sędzia spotkania ponownie dyktuje rzut karny dla gości , tym razem za  bezpardonowe wejście Rózyckiego w  Daniela Ogrodnika. Sam poszkodowany ponownie wykonuje rzut karny i po raz drugi pokonuje bramkarza gospodarzy.

Prowadzenie 2-0 powinniśmy dowieść do końca tak się jednak nie stało . W 80 min w zamieszaniu pod bramką Przemysława Harwata najprzytomniej zachowuje się Marcin Barwacz który strzałem z 10 metrów w srodek bramki daje nadzieje gospodarzą na odwrócenie losów spotkania.

Dwie minuty później Dziża Karol pada w polu karnym sędzia dopatruje się faulu dyktując karnego dla gospodarzy.

Karol Stańczyk wykonuje jedenastkę bezbłędnie doprowadzając do remisu.

Pierwszy w tym sezonie mecz remisowy,  Przed meczem przy brakach wspomnianych wcześniej zawodników jeden punkt bralibyśmy w ciemno jednak po meczu czujemy olbrzymi niedosyt.

To my prowadziliśmy  grę będąc  zespołem lepszym  jednak w końcowych minutach meczu szczęście  i sędzia  sprzyjał Tuchowi  dyktując karnego  który pozbawił nas cennych punktów.

Osobiście uważam ze nie powinno się  wyznaczać sędziów z miejscowości  z której jest drużyna walcząca w tej samej klasie rozgrywkowej co drużyny uczestniczące w tym spotkaniu

Podsumował spotkanie kierownik drużyny Andrzej Cetnarowski