tlo 2018 big3

MLKS POLAN ŻABNO 1:0 GKS GLINIK GORLICE

Pomimo dobrej gry zespołu Glinika szkoda straconych punktów , niezależnie od przewagi naszego zespołu i stworzonych sobie sytuacji bramkowej wracamy na tarczy z Żabna .

POLAN ŻABNO –GKS GLINIK 1-0 (0:0)

1-0  65 min  Łukasz Czerkies

ZÓŁTA KARTKA –Dawid Serafin Glinik

Widzów 110

Sędz. Sylwia Biernat  KS KRAKÓW

SKŁADY:

Polan: Bochman - Łoś, W. Maciosek, Prażuch, Mosio - Budzyński, Czerkies, P. Maciosek (54' Wrzosek), Ślęczka (37' Liro), Żuchowicz (76' Bysiek) - Bugajski (90' Kruk)

Glinik: Harwat - Drąg, Szary, Ogrodnik, Rząca - Majcher (46' Banaszek), Stępkowicz, Serafin, Baran (84' Rąpała) - Dziedzic, Grela

Żółta kartka: Serafin

Pierwsza połowa wyrównana , jednak to Glinik miał więcej sytuacji do strzelenia goli. W siódmej minucie dokładne zagranie  Damiana Majchera  piłkę przejmuję na 22 metrze  Krystian Baran lobuje bramkarza  jednak piłkę zmierzającą do pustej bramki wybija obrońca gospodarzy.

Swoje sytuację miał także Konrad Grela jednak uderzenia z pola karnego przechodziły obok słupka bramki gospodarzy.

W 20 min Zuchowski z 16 metrów trafia wprost w bramkarza Glinika.

Po przerwie dośrodkowanie z rzutu rożnego Piotra Stępkowicza trafia na głowę Konrada Greli który  z 11 metra trafia wprost w bramkarza.

W 65 min rozstrzygnęły się losy spotkania. Gospodarze wykonują rzut różny piłkę odbija grający trener Polanu Maciosek która trafia na 6 metr do Łukasza  Czerkasa a ten z najbliższej odległości  trafia do bramki.

Po stracie gola Glinik podejmuje kolejne próby w siedemdziesiątej minucie Krystian Baran zagrywa go Konrada Greli ten oddaje minimalnie niecelny strzał obok lewego słupka bramkarza Bochmana.

Minute później dokładne zagranie Piotra Stępkowicza do Konrada Greli  którego strzał z 20 metrów ponownie mija słupek bramki gospodarzy.

W 80 min dośrodkowanie z rzutu wolnego wprost na głowę Daniela Ogrodnika który będąc na 6 metrze  przed bramkarzem posyła głową piłkę tuż przy słupku.

W 90 min rezerwowy gracz Polanu Bysiek wychodzi na czystą pozycje z bramkarzem przyjezdnych jednak jego strzał broni Przemysław Harwat wybijając futbolówkę na rzut różny.

Gdyby Konrad Grela wykorzystał przynajmniej 50 % swoich sytuacji wynik byłby inny a i konto punktowe większe.

Trudno przegraliśmy ale pozostawiliśmy po sobie dobre wrażenie. Gospodarze zdobyli bardzo szczęśliwie punkty.

Teraz czeka nas arcytrudny pojedynek z zespołem Watry Białka Tatrzańska który jest wysoko w tabeli i jak dotychczas nie bardzo nam „leży”

Ale takie pojedynki to nasza specjalność  wierzę w zespól i liczę na zwycięstwo , a jak będzie to zobaczymy w sobotę 10 pażdziernika – podsumował kierownik Andrzej Cetnarowski