tlo 2018 big3

GKS GLINIK GORLICE 1:2 POPRAD RYTRO

Siódma kolejka zmagać przyniosła nam warte uwagi i ciekawe elementy spotkania szczególnie w pierwszej połowie. Zgromadzona w tym dniu publiczność mogła obserwować liczne akcje obydwu drużyn zajmujących przed tą kolejką środkową strefę tabeli. Wiele akcji meczowych zasługiwało na zmianę wyniku końcowego zarówno po stronie gospodarzy jak i gości jednak tylko jedna padła po akcji drużyny GKS Glinik Gorlice. Pomimo tego że już w ósmej minucie na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Dawid Serafin doskonałym strzałem to jednak punkty pojechały w tym dniu do Rytra. Niefrasobliwość w poczynaniach linii obronnej skutkowały faulami w efekcie czego sędzia z Nowego Targu podyktował aż dwa rzuty karne. Goście nie mieli problemu z ich wykorzystaniem i w konsekwencji to one zadecydowały o zwycięstwie. Sytuacja naszego zespołu w rozgrywkach po tym spotkaniu zaczyna się komplikować a aktualnie zajmowana mizerna 13 lokata nie napawa optymizmem.

.

GKS GLINIK GORLICE 1:2 (1:1) POPRAD RYTRO

gool ico Dawid Serafin (8') Grzegorz Duda –k (26’) Grzegorz Duda –k (85’)

zolta ico Daniel Ogrodnik (25’), Jakub Filip (78’); Przemysław Harwat (84’), Grzegorz Ciężobka (90’+1)

sedzia  Królczyk Łukasz (Nowy Targ)

widzowie  200

GKS GLINIK GORLICE

TRENER: Cionek Robert

Przemysław Harwat; Grzegorz Banaszek <(77')> Marcin Machowski; Krystian Baran; Dawid Drąg <(70')> Ignacy Gomulak; Jakub Dziedzic; Wojciech Laskoś; Damian Majcher; Daniel Ogrodnik; Tomasz Rząca; Dawid Serafin; Piotr Stępkowicz

POPRAD RYTRO

TRENER: Pietruch Piotr

Skład podstawowy: Mateusz Długosz; Grzegorz Ciężobka; Grzegorz Duda; Konrad Dziedzina Szymon Dziedzina <(90'+2)> Damian Pietruch; Piotr Filip<(75')>Mateusz Poczkajski;Jakub Filip<(85')>Jarosław Janikowski; Bartłomiej Kołdras; Kamil Lizoń; Michał Pawlik; Marcin Pawlik<(65')>Sebastian Tokarczyk

Skład rezerwowy: Kacper Pustułka; Ireneusz Tokarczyk

RELACJA KIEROWNIKA DRUŻYNY:

W 8 minucie Na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Dawid Serafin który oddał strzał za pola karnego i pokonał niepewnie interweniującego bramkarza gości.

15 minuta mogła przynieść drugą bramkę - dokładne zagranie Krystiana Barana trafia do Damiana Majchera, który oddaje strzał z szesnastu metrów minimalnie przenosząc piłkę nad poprzeczką.

Ponownie Damian Majcher tym razem w 17 minucie uderza trafia jednak piłką w bramkarza Popradu.

W 26 minucie po faulu stopera Glinika Daniela Ogrodnika w polu karnym sędzia spotkania dyktuje rzut karny dla gości, strzał Grzegorza Dudy wpada do bramki goście wyrównują stan meczu.

W 29 minucie niepewne wybicie piłki przez Daniela Ogrodnika trafia pod nogi  Marcina Pawlika ten mija bramkarza oddaje strzał w kierunku bramki jednak czujność Daniela Ogrodnika powoduje wybicie przez niego piłki z linii bramkowej.

W 31 minucie ponowne dośrodkowanie w pole karne trafia na głowę Jakuba Dziedzica który oddaje strzał głową z ośmiu metrów trafiając wprost w bramkarza.

W 39 minucie po kolejnym błędzie w szeregach obronnych gospodarzy Piotr Filip staje przed szansą na strzelenie gola jednak strzał oddany z 9 metrów broni Przemysław Harwat.

Po przerwie gra nieco siadła goście zadowoleni z jednego punkty bardziej zagęścili szyki obronne na które Glinik nie mógł znaleźć sposobu.

Jedna z nielicznych kontr mogła zakończyć się stratą bramki po błędzie w środku pola Wojciecha Laskosia piłkę przejmuje Mateusz Poczkalski wychodzi  sam na sam z bramkarzem jednak sytuację wstrzymuję sędzia pokazując pozycie spaloną napastnika  Popradu.

W 85 minucie szczęście dopisuje gościa którzy po kolejnym faulu naszego zawodnika tym razem Przemysława Harwata sedzia dyktuje kolejny rzut karny ponownym strzelcem jest Grzegorz Duda który po raz drugi pokonuje bramkarza Glinika.

W 88 minucie Jakub dziedzic powinien zmienić losy spotkania kiedy to wykonuje rzut wolny z wysokości szesnastego metra jednak piłka odbija się od słupka i wychodzi w pole.

Końcowy gwizdek sędziego goście przyjęli z ulgą, wywożąc z  Gorlic trzy punkty.

 

"Trudno uniknąć błędów, kiedy zespół co spotkanie dysponuje innym zestawieniem zwłaszcza w szykach obronnych. Dzieje się tak z różnych powodów na co nie ma wpływu sztab szkoleniowy jak i sam trener który ma ograniczone pole manewru. Kilku zawodników powinno zastanowić się nad dalszymi swoimi występami w zespole, jeżeli nie można na nich liczyć w tak ważnych momentach. Teraz czeka nas piekielnie trudny pojedynek z zapleczem I ligowca z rezerwami Sandecji Nowy Sącz"

podsumował spotkanie kierownik drużyny Andrzej Cetnarowski