tlo 2018 big2

LKS RYLOVIA 4:1 GKS GLINIK

Zimny prysznic zgotowali swoim kibicom piłkarze Glinika. Po serii 6 meczy bez porażki przegrali mecz z Rylovią który to zespół ostatnio grał słabo ponosząc wysokie porażki w ligowej batali.

LKS RYLOVIA RYLOWA 4:1 (2:0) GKS GLINIK GORLICE

Bramki spotkania:

31' GREŃ (1:0);

31' BANASZEK - samobójcza (2:0);

48' PIETRZAK (3:0);

78' MADEJSKI (4:0);

85' DZIEDZIC (4:1)

 

Skład drużyny Glinika: HARWAT PRZEMYSŁAW- BANASZEK GRZEGORZ, ZAPAŁA TOMASZ, MIGACZ SEBASTIAN, KIJEK SŁAWOMIR,

LASKOŚ WOJCIECH/60RĄPAŁA PRZEMYSŁAW/, KRÓL MATEUSZ, KUREK DAWID/62JABŁCZYK MATEUSZ/,GAWRYŁA JAKUB/70 GOMULAK IGNACY/

STEPKOWICZ PIOTR/57DZIEDZIC JAKUB/, CHOROBIK WOJCIECH

Kartki żółte – KIJEK, MIGACZ, ZAPAŁA

Widzów: 50

Sedz. Libera Mateusz (Żabno)

RELACJA ZE SPOTKANIA:

Od początku obydwa zespoły grały niemrawo nie stwarzając sobie żadnych sytuacji bramkowych gra była od 16 do 16 .

W 30 min pierwsza akcja gospodarzy kończy się zdobyciem gola Greń Sebastian uderza z 20 metra piłka po drodze odbija się od słupka i wpada do bramki. Minutę pózniej kolejne niezrozumienie w szykach obronnych gości kończy się utratą drugiej bramki za sprawą słabo spisującego się w szeregach Glinika Grzegorza Banaszka który przeciął piłkę zmierzająca do bramkarza skierowując ją do własnej bramki. Po stracie bramek Glinik nieco przyspieszył grę ,najpierw Stępkowicz Piotr zagrywa dokładnie do Jakuba Gawryły który z 16 metrów trafia wprost w bramkarza następnie Mateusz Król uderza z 20 metrów obok słupka  a w chwilę póżniej Wojciech Chorobik  strzałem z  15 metrów przenosi piłkę nad bramką Barana.

Po przerwie kolejny cios wymierzony w zespól gości dośrodkowanie z prawej strony piłka przechodzi cały blok defensywy i trafia do stojącego na 11 metrze Pietrzaka który strzałem w długi róg bramkarza Przemysława Harwata  podwyższa wynik meczu.

Na nic zdały się zmiany dokonane przez trenera  gdyż goście dalej spisywali się kiepsko nie mogąc znaleść sposobu na słabego rywala jakim był zespól Rylovi.

W 59 min Dawid Kurek strzelił z 12 metrów w bramkarza i to było wszystko czym popisali się zawodnicy gości w tym okresie gry.

78 min kolejny atak gospodarzy kończy się  bramka wrzutka w pole karne przy biernej postawie stoperów  i Madejski bez trudu lokuje piłkę w bramce .

Honorowe trafienie zanotował Jakub Dziedzić który po zagraniu prostopadłej piłki od Wojciecha Chorobika umieścił ja w bramce gospodarzy.

Zwycięstwo Rylovi zasłużone, goście  zaprezentowali się słabo ponosząc wysoką porażkę z niżej notowanym rywalem ustępując mu w każdej formacji.

Nie takiego wyniku i nie takiej gry spodziewaliśmy się jadąc na mecz do Rylowii, okazało się ze nie byliśmy w stanie sprostać zespołowi gospodarzy który po ostatnich niepowodzeniach walczył o zwycięstwo.

Postawa niektórych zawodników powinna dać im wiele do myślenia mecz można przegrać ale po godnej postawie, gra w zespole GLINIKA do czegoś zobowiązuje ,bo porażka w takim rozmiarze i w takim stylu chwały nie przynosi – podsumował spotkanie Kierownik drużyny Andrzej Cetnarowski.