BANNER gksglinik 2017c

MLKS DĄBROVIA 0:0 GKS GLINIK

W rozegranym spotkaniu 10 kolejki Glinik bezbramkowo remisuje w Dąbrowie Tarnowie z tamtejszą drużyną Dąbrovii.

Drużyna Glinika przystąpiła w mocno eksperymentalnym składzie a sam wynik końcowy można uznać za "sukces". Było to spotkanie drużyn z dolnej części tabeli a samo spotkanie z relacji kierownika drużyny "zawiewało nudą". Wynik końcowy nie oddalił od siebie drużyn które aktualnie zajmują 15 i 16 pozycję. Jest to już trzeci pod rząd remis w zmaganiach ligowych Biało-Niebieskich. Zdobyte punkty niestety nie pozwalają na wybicie się w tabeli a bilans 1-4-5 po 10 kolejkach zmagań z całą pewnością nie jest korzystny. Za tydzień przed gorlicką publicznością nasz zespół podejmie Bocheński KS który po 8 kolejkach wywalczył pierwsze ligowe zwycięstwo na własnym terenie z Nową Jastrząbką. Zapowiada się ciekawe spotkanie na które już dziś zapraszamy wszystkich wiernych kibiców.

MLKS DĄBROVIA DĄBROWA TARNOWSKA 0:0 GKS GLINIK GORLICE

Skład Glinika:

HARWAT Przemysław- RZĄCA Tomasz, ZAPAŁA Tomasz, MIGACZ Sebastian, RĄPAŁA Przemysław, Król Mateusz, JABŁCZYK Mateusz/78 DZIEDZIC Jakub/, KUREK Dawid, BARAN Krystian, LAŚKOŚ Wojciech, AUGUSTYN Tomasz/ 88 ŚLARSKI Przemysław/

Liczba widzów: 100

Kartki w spotkaniu: brak

Sedz. Rafał ZIACH z Krakowa

Patrząc na skład drużyny GLINIKA która w dzisiejszym meczu zagrała w mocno eksperymentalnym składzie jeden punkt w meczu wyjazdowym należy uznać za spory sukces.

Spotkały się ze sobą  dwie drużyny które okupują dolne rejony tabeli,  co widać  było na boisku z którego wiało nudą. W pierwszej połowie przeważali gospodarze a po przerwie goście.

Mecz toczył się w środkowej strefie boiska a sytuacji pod bramką przeciwników było jak na lekarstwo.

W 20 min Laskoś uderza z 20 m bramkarz gospodarzy wybija piłkę na róg, w 24 min  Przemysław Harwat broni uderzenie napastnika gospodarzy z 12 m, w  66 min kolejny strzał w kierunku bramki gości staje się łupem  Przemysława  Harwata.

70 min uderzenie Mateusza Króla a rzutu wolnego z 22 m bramkarz gospodarzy z najwyższym trudem przenosi nad poprzeczką.

Na pewno mecz potoczył by się inaczej gdyby w naszych szeregach zagrali zawodnicy którzy z różnych przyczyn nie wystąpili  w tym meczu.

Kapitan drużyny Sławomir Kijek i Grzegorz Banaszek  pauzowali za  kartki, Wojciecha Chorobika , Jakuba Gawryłe i Dariusza Bałuta  kontuzje i choroby wykluczyły z gry natomiast nieobecność Konrada Greli, Ignaca Gomulaka oraz Konrada Czechowicza wynikała tylko z wiadomych im powodów.-podsumował Andrzej Cetnarowski